Teraz jest 17 paź 2017, 17:19



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 2694 ]  idź do strony:  1, 2, 3, 4, 5 ... 193  Następna strona
Kącik sportowy 
Autor Treść postu
Avatar użytkownika

 REJESTRACJA20 paź 2006, 20:00

 POSTY        2209
Post 
Czasem w rozmowach na forum przewijają się wątki związane ze sportem.
Może by warto założyć oddzielny temat?
Na początek proponuję mecz Polska-Kazachstan. Gdy wygramy Szwajcaria będzie już bardzo blisko... ( tak tak, nie zapomniałem, że w w grę wchodzi także Austria ale to w tej chwili jest mniej istotne ).
W jakich nastrojach będziemy za dwie godziny? Powinno być dobrze... Może po wpadce siatkarzy i tochę nieszczęśliwej przegranej siatkarek pocieszą nas piłkarze?


13 paź 2007, 19:56
Zobacz profil
Site Admin
Avatar użytkownika

 REJESTRACJA21 paź 2006, 20:09

 POSTY        6681

 LOKALIZACJATriCity
Post 
helvet                    



Czasem w rozmowach na forum przewijają się wątki związane ze sportem.
Może by warto założyć oddzielny temat?
Na początek proponuję mecz Polska-Kazachstan. Gdy wygramy Szwajcaria będzie już bardzo blisko... (tak tak, nie zapomniałem, że w w grę wchodzi także Austria ale to w tej chwili jest mniej istotne ).
W jakich nastrojach będziemy za dwie godziny? Powinno być dobrze... Może po wpadce siatkarzy i tochę nieszczęśliwej przegranej siatkarek pocieszą nas piłkarze?

Biję się w piersi, ale wczoraj nie wytrzymałem do końca meczu. Po głupio straconej bramce i zgaśnięciu świateł na stadionie wybrałem "inny sport".... :)
Dzisiaj zaglądam na ONET z bijącym sercem "ile żeśmy to przerżnęli" i aż podskoczyłem z radości! 3:0! "Hat-trick" Ebiego! Dzięki Ebi! Dzięki Leo! Dzięki Polacy!  :brawa:

Przy okazji wyjasnienie terminu "hat-trick"
Hat-trick - sportowe określenie, związane z osiągnięciem czegoś w ilości trzech.
Termin wywodzi się z krykieta, gdzie jest zwyczaj dawania kapelusza (ang. hat - "kapelusz" oraz trick - "sztuczka") lub czapki zawodnikowi, który wyeliminował trzech batsmanów trzema kolejnymi rzutami.
W hokeju i piłce nożnej hat-trickiem nazywamy zdobycie przez zawodnika trzech bramek w jednym meczu. O klasycznym hat-tricku mówimy w piłce nożnej wtedy, gdy piłkarz zdobędzie w jednej połowie spotkania trzy kolejne bramki, tzn. nie oddzielone od siebie żadną inną bramką zdobytą przez innego gracza.
Źródło: "http://pl.wikipedia.org/wiki/Hat-trick"

____________________________________
Nie jesteś tym, kim myślisz, że jesteś - lecz tym, kim się stajesz, gdy myślisz kim jesteś.


Ostatnio edytowano 15 paź 2007, 09:17 przez Nadir, łącznie edytowano 1 raz



14 paź 2007, 10:12
Zobacz profil
Avatar użytkownika

 REJESTRACJA20 paź 2006, 20:00

 POSTY        2209
Post 
Pocieszyli, choć do przerwy raczej tylko denerwowali. Szwajcaria już jest bardzo blisko...


Ostatnio edytowano 14 paź 2007, 10:28 przez helvet, łącznie edytowano 1 raz



14 paź 2007, 10:16
Zobacz profil
Site Admin
Avatar użytkownika

 REJESTRACJA21 paź 2006, 20:09

 POSTY        6681

 LOKALIZACJATriCity
Post 
helvet                    



Pocieszyli, choć do przerwy raczej tylko denerwowali. Szwajcaria juz jest bardzo blisko...


A' propos hat tricka Smolarka (w 9 minut!) w meczu Polska - Kazachstan parę ciekawostek.
Dane dotyczą rozgrywek mundialowych.

Pierwszy hat-trick: Bert Patenaude (USA) w meczu z Paragwajem (1930).

Najszybszy hat-trick: Laszlo Kiss (Węgry) w meczu z Salwadorem (1982) w 70., 74. i 77. minucie. To jedyny rezerwowy, który zaliczył hat-trick.

Najwięcej hat-tricków:
2 - Sandor Kocsis (Węgry) - Korea Płd. (1954) i - RFN (1954, 4 gole)
2 - Juste Fontaine (Francja) - Paragwaj (1958) i - RFN (1958, 4 gole)
2 - Gerd Müller (RFN) - Bułgaria (1970) i - Peru (1970)
2 - Gabriel Batistuta (Argentyna) - Grecja (1994) i - Jamajka (1998)
..... 39 innych piłkarzy zaliczyło po jednym hat-tricku.

Strzelali w największej liczbie turniejów:
4 - Pelé (Brazylia) - 1958, 1962, 1966, 1970
4 - Uwe Seeler (RFN) - 1958, 1962, 1966, 1970
Najpóźniej strzelony gol: David Platt (Anglia) w meczu z Belgią (1990) w 119. minucie.

Najstarszy snajper: Roger Milla (Kamerun) w meczu z Rosją (1994) - 42 lata i 39 dni.
Najmłodszy snajper: Edson Arantes de Nascimento "Pelé" (Brazylia) w meczu z Walią (1958) - 17 lat i 239 dni.

Jedyni finaliści MŚ, którzy strzelili gole w każdym meczu jednej edycji turnieju:
- Jair Ventura Filho "Jairzinho" (Brazylia) w 6 meczach (1970)
- Alcide Ghiggia (Urugwaj) w 4 meczach (1950).

Pierwszy gol rezerwowego: Juan Basaguren (Maksyk) w meczu z Salwadorem (1970). Meksyk wygrał 4-0.

Najszybszy gol rezerwowego: Ebbe Sand (Dania) w meczu z Nigerią (1998) - po 16 sekundach od wejścia. Dania wygrała 4-1.

Jedyni piłkarze, którzy strzelili gole w dwóch finałach MŚ:
- Edwaldo Izidio Neto "Vava" (Brazylia) - 1958 i 1962
- Edson Arantes de Nascimento "Pelé" (Brazylia ) - 1958 i 1970
- Paul Breitner (RFN) - 1974 i 1982.

Jedynym piłkarzem, który strzelił 4 gole w jednym meczu, a mimo to jego zespół poniósł porażkę, był Polak Ernst Willimowski w meczu przeciwko Brazylii (1938). Leonidas także strzelił 4 gole w tym meczu, a Brazylia wygrała 6-5.

Jedynym piłkarzem, który strzelał gole dla dwóch krajów, był Robert Prosinecki, który reprezentował Jugosławię (1990) strzelając gola ZEA, oraz Chorwację (1998) strzelając bramkę Jamajce.

Pierwszy gol strzelony głową: Bert Patenaude (USA) w meczu z Belgią (1930).

Pierwszy gol samobójczy: Ernst Lötscher (Szwajcaria) w meczu z Niemcami (1938).

Jedynym piłkarzem, który strzelił gola i bramkę samobójczą w jednym meczu, był Ernie Brandts (Holandia) w spotaniu z Włochami (1978). Holendrzy wygrali 2-1. Dotychczas w historii MŚ padło 25 bramek samobójczych.

Pierwszy zdobywca "złotej" bramki: Laurent Blanc (Francja) w 113. minucie meczu z Paragwajem (28 czerwca 1998).

Najwięcej straconych goli w turnieju: Korea Płd. (1954) - 16, Szwecja (1950) - 15, Haiti i Zair (1974) - po 14.

Najmniejsza średnia straconych bramek w jednym turnieju: Francja (1998) - w 7 meczach 2 gole, czyli 0,29 gola na mecz.

Najwięcej zwycięstw z rzędu - 7, Włochy 1934-38.
Najwięcej porażek z rzędu - 9, Meksyk, 1930, 1950-58.
Najwięcej remisów z rzędu - 4, Irlandia, 1990.
Najwięcej meczów bez porażki z rzędu - 13, Brazylia, 1958 (6), 1962 (6) i 1966 (1) (11-2-0).
Najwięcej meczów bez zwycięstwa z rzędu - 17, Bułgaria, 1962-74, 1986, 1994 (0-6-11).

Najwięcej goli w meczu:
br. zawodnik kraj przeciwnik rok
5 Oleg Salenko Rosja Kamerun 1994
4 Leonidas da Silva Brazylia Polska 1938
4 Gustav Wetterström Szwecja Kuba 1938
4 Ernst Willimowski Polska Brazylia 1938
4 Ademir Marques de Menedes Brazylia Szwecja 1950
4 Juan Schiaffino Urugwaj Boliwia 1950
4 Sandor Kocsis Węgry RFN 1954
4 Juste Fontaine Francja RFN 1958
4 Eusebio da Silva Ferreira Portugalia Korea Płn. 1966
4 Emilio Butragueno Hiszpania Dania 1986

Najszybsze gole:
czas zawodnik kraj przeciwnik rok
11 s. Hakan Sukur Turcja Korea Płd. 2002
15 s. Vaclav Mašek Czechosłowacja Meksyk 1962
25 s. Ernst Lehner Niemcy Austria 1934
27 s. Bryan Robson Anglia Francja 1982
37 s. Guy Lacombe Francja Włochy 1978
52 s. Roberto Ayala Paragwaj Nigeria 1998

Najdłużej niepokonani bramkarze:
czas zawodnik kraj rok
516 minut Walter Zenga Włochy 1990
456 minut Emerson Leao Brazylia 1978
441 minut Gordon Banks Anglia 1966
426 minut Oliver Kahn Niemcy 2002
425 minut Peter Shilton Anglia 1982

Najwięcej bramek w meczu:
br mecz wynik rok
12 Austria - Szwajcaria 7:5 (5:4) 1954
11 Brazylia - Polska 6:5 (4:4, 3:1) 1938
11 Węgry - RFN 8:3 (3:1) 1954
11 Węgry - Salwador 10:1 (3:0) 1982
10 Francja - Paragwaj 7:3 (2:2) 1958
9 Argentyna - Meksyk 6:3 (3:0) 1930
9 Węgry - Korea Płd. 9:0 (4:0) 1954
9 RFN - Turcja 7:2 (3:1) 1954
9 Francja - RFN 6:3 (3:1) 1958
9 Jugosławia - Zair 9:0 (6:0) 1974

Najwięcej bramek w turnieju - kraje:
br. kraj rok
27 Węgry 1954
25 RFN 1954
23 Francja 1958
22 Brazylia 1950
19 Brazylia 1970

Najwyższe zwycięstwa:
+/- mecz wynik rok
+9 Węgry - Korea Płd. 9:0 (4:0) 1954
+9 Jugosławia - Zair 9:0 (6:0) 1974
+9 Węgry - Salwador 10:1 (3:0) 1982
+8 Szwecja - Kuba 8:0 (4:0) 1938
+8 Urugwaj - Boliwia 8:0 (4:0) 1950
+8 Niemcy - Arabia Saud. 8:0 (4:0) 2002

Źródło: <a href="http://mundial.onet.pl/66847.16,1247843,1332591,artykul.html" target="_blank">http://mundial.onet.pl/66847.16,1247843,1332591,artykul.html</a>

____________________________________
Nie jesteś tym, kim myślisz, że jesteś - lecz tym, kim się stajesz, gdy myślisz kim jesteś.


Ostatnio edytowano 14 paź 2007, 10:26 przez Nadir, łącznie edytowano 1 raz



14 paź 2007, 10:25
Zobacz profil
Avatar użytkownika

 REJESTRACJA20 paź 2006, 20:00

 POSTY        2209
Post 
Nadir                    



Biję się w piersi, ale wczoraj nie wytrzymałem do końca meczu. Po głupio straconej bramce i zgaśnięciu świateł na stadionie wybrałem "inny sport".... :) (...)

Czy była to tylko rozgrzewka czy może pobiłeś jakiś rekord...


14 paź 2007, 10:31
Zobacz profil
Site Admin
Avatar użytkownika

 REJESTRACJA21 paź 2006, 20:09

 POSTY        6681

 LOKALIZACJATriCity
Post 
helvet                    



<!--quoteo(post=16576:date=14. 10. 2007 g. 11:12:name=Nadir)--><div class='quotetop'>(Nadir @ 14. 10. 2007 g. 11:12) [snapback]16576[/snapback]</div><div class='quotemain'><!--quotec-->
Biję się w piersi, ale wczoraj nie wytrzymałem do końca meczu. Po głupio straconej bramce i zgaśnięciu świateł na stadionie wybrałem "inny sport".... :) (...)

Czy była to tylko rozgrzewka czy może pobiłeś jakiś rekord...
<!--QuoteEnd--></div><!--QuoteEEnd-->
Hmmm... jak by tu powiedzieć i nie skłamać? Rozgrzewka? Raczej... gimnastyka  :D

____________________________________
Nie jesteś tym, kim myślisz, że jesteś - lecz tym, kim się stajesz, gdy myślisz kim jesteś.


Ostatnio edytowano 14 paź 2007, 10:47 przez Nadir, łącznie edytowano 1 raz



14 paź 2007, 10:46
Zobacz profil
Fachowiec
Avatar użytkownika

 REJESTRACJA23 paź 2006, 04:51

 POSTY        2671

 LOKALIZACJAmordor
Post 
Statystyki, statystyki... btw Nadir dotyczące Mundiali.
A w temacie EURO - wybieracie sie na Belgie do Chorzowa ?

____________________________________
always look on the bright side of life


14 paź 2007, 11:04
Zobacz profil
Avatar użytkownika

 REJESTRACJA07 maja 2006, 12:23

 POSTY        3557

 LOKALIZACJAWielkopolska
Post 
Jeśli chodzi o komentarze to oczywiście mile widziane do bieżących wydarzeń sportowych, natomiast co do statystyk, to raczej proponuję może osobiste, zamiast powielania zasobów internetu.

Wielu z nas obecnie, albo w zamierzchłej przeszłości ze sportem się z większymi lub mniejszymi sukcesami spotkało. Mogą być indywidualne lub zespołowe.

Może zacznę:

Biegi długie ( niestety już parę lat minęło ):
1983    1000 m    2:27,4
1986    3000 m    7:58,23
1987    5000 m   13:47,48
1986  10000 m   29:35,77
1991  maraton  2 godz 20 min 56 s

____________________________________
Inde datae leges, ne fortior omnia posset - Po to zostały dane prawa, aby silniejszy nie mógł wszystkiego.


Ostatnio edytowano 14 paź 2007, 21:55 przez wjawor, łącznie edytowano 1 raz



14 paź 2007, 18:32
Zobacz profil
Avatar użytkownika

 REJESTRACJA20 paź 2006, 20:00

 POSTY        2209
Post 
wjawor                    



(...) Biegi długie ( niestety już parę lat minęło ):
1983    1000 m    2:27,4     
1986    3000 m    7:58,23
1987    5000 m   13:47,48
1986  10000 m   29:35,77
1991  maraton  2 godz 20 min 56 s

Toż to przecież Superliga. Z takimi wynikami ( zwłaszcza na 5.000 m. i w maratonie ), mógłbyś śmiało wystartować w mistrzostwach Polski. I to wcale nie oldbojów...:brawa:  :brawa:  :brawa:


15 paź 2007, 08:51
Zobacz profil
Avatar użytkownika

 REJESTRACJA07 maja 2006, 12:23

 POSTY        3557

 LOKALIZACJAWielkopolska
Post 
helvet                    



Toż to przecież Superliga. Z takimi wynikami ( zwłaszcza na 5.000 m. i w maratonie ), mógłbyś śmiało wystartować w mistrzostwach Polski. I to wcale nie oldbojów...:brawa:  :brawa:  :brawa:

Co do maratonu to jednak daleko było nawet do polskiej czołówki.
Natomiast na 3.000 m i 5.000 m faktycznie z tym wynikiem można było się na naszych stadionach nie tylko pokazać, ale  i powalczyć. Szkoda, że parę lat minęlo i człowiek o "parę" kilogramów już starszy.

____________________________________
Inde datae leges, ne fortior omnia posset - Po to zostały dane prawa, aby silniejszy nie mógł wszystkiego.


15 paź 2007, 09:21
Zobacz profil
Zaawansowany
Własny awatar

 REJESTRACJA24 paź 2006, 12:24

 POSTY        99
Post 
elsinore                    



...A w temacie EURO - wybieracie sie na Belgie do Chorzowa ?

17-11-2007  sektor 27
Obecnie bilety juz niedostępne w trybie rezerwacji.

Jesteśmy już blisko Euro2008, ale z Belgią trzeba zagrać na full. Nie raz już i takie szanse przechodziły nam z naszej winy koło nosa, więc liczę na ostrą walkę i zwycięstwo. Wtedy do Serbii pojedziemy na wycieczkę ;)


15 paź 2007, 09:45
Zobacz profil
Fachowiec
Avatar użytkownika

 REJESTRACJA23 paź 2006, 04:51

 POSTY        2671

 LOKALIZACJAmordor
Post 
Corben                    



<!--quoteo(post=16582:date=14. 10. 2007 g. 12:04:name=elsinore)--><div class='quotetop'>(elsinore @ 14. 10. 2007 g. 12:04) [snapback]16582[/snapback]</div><div class='quotemain'><!--quotec-->
...A w temacie EURO - wybieracie sie na Belgie do Chorzowa ?

17-11-2007  sektor 27
Obecnie bilety juz niedostępne w trybie rezerwacji.

[...]<!--QuoteEnd--></div><!--QuoteEEnd-->

Na szczęście są jeszcze organy podatkowe dbające o swoich pracowników-kibiców :brawa:

____________________________________
always look on the bright side of life


15 paź 2007, 10:39
Zobacz profil
Avatar użytkownika

 REJESTRACJA20 paź 2006, 20:00

 POSTY        2209
Post 
elsinore                    



(...) A w temacie EURO - wybieracie sie na Belgie do Chorzowa ?

Ze dwadzieścia lat temu to pewnie bym się wybrał. Z wiekiem człowiekowi przechodzi...
Raczej nastawiam się na ME w siatkówce kobiet w 2009 r. Zagrają w Łodzi ( pod warunkiem, że do tego czasu zdążą wybudować halę ).


16 paź 2007, 16:55
Zobacz profil
Site Admin
Avatar użytkownika

 REJESTRACJA21 paź 2006, 20:09

 POSTY        6681

 LOKALIZACJATriCity
Post 
Zdarzyło się 34 lata temu
Wybrałem z wielu źródeł najciekawsze fragmenty (plus własne spostrzeżenia), by przypomnieć tamten dzień. To był już tak dawno, miałem raptem 19 lat, a pamiętam go jakby to było wczoraj.

17 października 1973 roku odbył się mecz, który miał być decydującym o losach Polski w eliminacjach MŚ 1974, a stał się przełomowym w dziejach polskiej piłki! Żadne inne spotkanie nie jest wspominane i analizowane tak często jak osławiona batalia na Wembley. Polscy piłkarze zremisowali z Anglią na Wembley 1:1, awansując do mistrzostw świata, które odbyły się w 1974 roku w Niemczech i gdzie  zdobyli brązowy medal.
Polacy wyszli na murawę stadionu Wembley w składzie:
Tomaszewski
Szymanowski, Bulzacki, Gorgoń, Musiał
Ćmikiewicz, Deyna, Kasperczak  
Lato, Domarski, Gadocha.

17 października 1973 rok, Wembley, 57 minuta.
Henryk Kasperczak odbiera piłkę Clarke’owi, podaje do Grzegorza Laty, ten z lewej strony boiska mija przebojowo Hunter’a, pędzi prawie schodząc do wysokości pola karnego i kiedy Gadocha przebiega przed szesnastką w jego stronę, ściągając za sobą McFarland’a - podaje na prawo do Domarskiego. Ten strzela najmocniej jak potrafi z linii pola karnego. Piłka wpada do siatki pod brzuchem angielskiego bramkarza Peter’a Shilton’a. 0:1, zziębnięty Shilton wyciąga piłkę z siatki.

Prawie każdy słyszał o tym niezapomnianym meczu, prawie każdy wie jak padł ten gol, co więcej prawie każdy Polak jak i Anglik słyszał o Janie Tomaszewskim. Anglicy do dziś z żalem wspominają go – „the clown who made us cry”. Lecz jak sam Peter „Tarzan” Shilton opisuje przepuszczony gol? Czy powołanie w polskich mediach obiegowego „kociego grzbietu” sugerowało puszczoną pod brzuchem „szmatę”? Poza nielicznymi akcjami, a w tym strzałem Domarskiego, Shilton spędził prawie całe 90 minut, jako widz, oglądając heroiczne obrony Jana Tomaszewskiego, aż nastała 57 minuta.

"To wydarzyło się tak szybko, piłka przeleciała obok mnie i znalazła się w siatce zanim zdałem sobie sprawę co się stało. To była trudna sytuacja, piłka była bardzo dobrze uderzona, murawa na Wembley tego wieczoru była bardzo śliska, do tego Emlyn Hughes próbując zablokować strzał Domarskiego, zasłonił mi pole widzenia. Lecz muszę przyznać i zaakceptować odpowiedzialność za ten gol, gdyż próbowałem zrobić "perfekcyjną" obronę. Piłka została uderzona dość blisko moich nóg, chciałem ją złapać, przygarnąć do swojego ciała. W tej sytuacji, myślę, iż powinienem zapomnieć o łapaniu piłki, po prostu jakkolwiek próbować zatrzymać ten strzał" – stwierdza bramkarz.

"Nie winiłbym Shilton’a za utratę tego gola, trudno jest utrzymać koncentracje przez cały mecz, mógł niewiele zrobić przy tym strzale”  – opowiada Tomaszewski w jednym z wywiadów dla angielskiej gazety.
"Oczywiście, Shilton mógł obronić. Ale puścił i to jest jego problem, nie mój" - mówi Domarski. I rozprawia się z mitem.
- Wielką krzywdę robią mi ci, którzy piszą, że podobno sam tego gola opisałem tak: "naszła, zeszła, weszła" czy jakoś tak. To bzdura, nigdy czegoś takiego nie powiedziałem. Myślę, że to robota niektórych dziennikarzy, którzy nie mogli przeboleć, że złotego gola na Wembley zdobył nikomu nieznany Jasiu Domarski gdzieś tam z Rzeszowa. No to ja w rewanżu wymyśliłem, że od czasu Wembley, Shilton co roku pocztówkę mi przysyła na święta" Nigdy nie przysłał, a strzał Domarskiego określił jako bardzo trudny.

Przed meczem atmosferę podgrzewali Anglicy.
Angielscy kibice krzyczeli na kibiców polskich "animals" - zwierzęta. Menedżer Derby, Brian Clough, nazwał klaunem Jana Tomaszewskiego, a gazety pisały, że to "najgorszy bramkarz jaki kiedykolwiek grał na Wembley". (Tomaszewski debiutował w drużynie narodowej 3 lata wcześniej w meczu eliminacji mistrzostw Europy z RFN przegranym 1:3. Jak sam wspomina: po meczu pół Polski chciało go zlinczować, druga połowa wysłać na banicję.) Tymczasem "Tomek" został bohaterem historycznego spotkania i zyskał przydomek "Człowieka, który zatrzymał Anglię".

Mecz zaczął się nie najlepiej dla Polaków - w trzeciej minucie po starciu z Allanem Clarke, Jan Tomaszewski złamał palec. Od tego momentu nasz znakomity golkiper bronił jak natchniony. Belgijski sędzia zakończył pierwszą część meczu, która przebiegała pod znakiem ogromnej przewagi Anglików. W 57. minucie biało-czerwoni przeprowadzili niemal historyczną akcję. Zaczęło się znów nie najlepiej od straty Grzegorza Lato, jednak za moment futbolówka była ponownie w naszym posiadaniu po tym, jak nasz napastnik odebrał ją Normanowi Hunterowi. "Bolek" natychmiast popędził w kierunku bramki, w której stał zziębnięty Peter Shilton. Lato dostrzegł po prawej stronie przed "szesnastką" nieobstawionego Jana Domarskiego i to do niego podał piłkę. Domarski nie namyślając się ani przez chwilę oddał strzał, który Shilton mógł obronić. Mógł, ale przepuścił piłkę pod brzuchem. Sześć minut później padła wyrównująca bramka. Martin Peters popędził w kierunku naszej bramki, ale jego rajd przerwał faulem Adam Musiał, a że wszystko działo się już w obrębie pola karnego, sędzia bez wahania wskazał na "wapno". Pewnym wykonawcą jedenastki był Allan Clarke.
Pod koniec spotkania Roy McFarland brutalnie zatrzymał wychodzącego na czystą pozycję Latę, otrzymując za to zagranie jedynie żółtą kartkę.
Ostatnie minuty to istny “dreszczowiec”, którego napięcia nie wytrzymał Kazimierz Górski. Kilka minut przed końcem meczu wstał z ławki i poszedł do szatni. Dopiero tam dowiedział się o awansie do finałów MŚ i pozbawienia Angoli awansu do MŚ w Niemczech w 1974 r.

Było już dawno po meczu, a na tym gigantycznym stadionie toczył się wciąż wielki, antyczny dramat. Policja kazała polskim kibicom jeszcze zaczekać i nie wychodzić na ulice, żeby nie prowokować przegranych Anglików biało-czerwonymi flagami: setki angielskich kibiców wciąż siedziało na trybunach Wembley w niemej rozpaczy, niektórzy chowali twarze w dłoniach i płakali. Później do dymisji podał się trener angielski słynny Alf Ramsey.

Jan Ciszewski który komentował mecz , na koniec relacji swoim charakterystycznym głosem niemal zapłakał: "Mój Boże, co ja mam Państwu powiedzieć... Tyle lat na to czekałem".

Mecz z Anglią rozsławił Polaków, których zaczęto uznawać za jedną z najbardziej ciekawie grających drużyn europejskich.

Analiza bramki strzelonej przez Domarskiego

[attachmentid=281]

____________________________________
Nie jesteś tym, kim myślisz, że jesteś - lecz tym, kim się stajesz, gdy myślisz kim jesteś.


Ostatnio edytowano 17 paź 2007, 21:15 przez Nadir, łącznie edytowano 1 raz



17 paź 2007, 21:09
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 2694 ]  idź do strony:  1, 2, 3, 4, 5 ... 193  Następna strona

 Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
 Nie możesz odpowiadać w wątkach
 Nie możesz edytować swoich postów
 Nie możesz usuwać swoich postów
 Nie możesz dodawać załączników

Skocz do: