Teraz jest 17 paź 2017, 17:19



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 747 ]  idź do strony:  1, 2, 3, 4, 5 ... 54  Następna strona
Władcy Marionetek... 
Autor Treść postu
Specjalista
Własny awatar

 REJESTRACJA11 lis 2006, 21:46

 POSTY        444

 LOKALIZACJAU-S-A
Post Władcy Marionetek...
Mam nadzieję ze spora większość z Was oglądała  wczoraj ten materiał, ogólnie może niektóre problemy nie do końca były poruszone bezstronnie, ale choćby zobaczenie miny polityków PO których Sekielski  pyta o 750000 podpisów za referendum 4*TAK jest bezcenna...
Poza tym jak potomek dziadka z wermachtu ucieka przed dziennikarzem i jak na niego wręcz pluje jadem... Gdzie się podział ten PR i otwartość dla mediów??

Jeśli ktoś nie widział to polecam (mam nadzieję że TVN nie będzie cenzurować ...) :

http://blogi-politykow.com/tomasz-sekielski-wladcy-marionetek-video
lub
http://www.youtube.com/user/wladcamarionety#p/u/8/TUh9oS_TzyE

A to jeden z ciekawych komentarzy...

http://mariusz.fryckowski.salon24.pl/163563,marionetki-czy-pacynki

...W filmie przypomniano także zaprzeczenia Aleksandra Kwaśniewskiego po tym, gdy przemawiał na konwencji wyborczej SLD pod wpływem alkoholu, do czego potem były prezydent przyznał się w jednym z wywiadów. Pokazano także słynne sceny w Charkowie podczas ocbhodów rocznicy zbrodni katyńskiej, gdzie prezydent prawdopodobnie również był pijany. Leszek Miller, były premier, mówił w filmie Sekielskiego, że Kwaśniewski był na granicy ogromnej kompromitacji i musiano uruchomić całą machinę ochronną, która do tego nie doprowadziła. Miller potwierdził, że Kwaśniewski pił, bo jak się jest w gościach to trudno odmówić. Według Millera, za "picie" prezydenta w Charkowie odpowiedzialni mieli być duchowni, między innymi biskup Leszek Sławoj Głódź oraz duchowni prawosławni... !!!


16 mar 2010, 10:32
Zobacz profil
Nowicjusz
Własny awatar

 REJESTRACJA01 lip 2009, 12:08

 POSTY        2
Post Władcy Marionetek...
Tak do końca to nie ma co wierzyć w dokumenty prezentowane przez TVN gdyż to właśnie media tej stacji są mistrzami prowokacji (manipulacji) widowni. Prawda jest po prostu mało efektowna i trzeba ją odpowiednio "pokolorować" i "przykroić" na miarę widza z grupy ITI.
Polityka to jedna sprawa a robienie "szoł" z faktów druga. Tutaj trzeba mieć dystans do tych spraw. ;) . Może ktoś pamięta jakiś program o "skarbówce" nie traktujący w kategoriach opluwania lub obwiniania tylko rzetelnej informacji?


16 mar 2010, 14:15
Zobacz profil
Zaawansowany
Własny awatar

 REJESTRACJA02 sty 2008, 10:09

 POSTY        52
Post Władcy Marionetek...
Nie lubię Sekielskiego, ale ten film jest naprawdę wart obejrzenia. Uchyla trochę kulis polityki ? obrzydliwość ? ale trzeba mieć świadomość jakie są mechanizmy, od których zależymy.
Pokazuje jak ?załatwiani? są niewygodni, jaki system władzy jest w partiach (wszystkich!) i co się dzieje z partyjną forsą, historia głosów na referendum ?cymes, bardzo dobre wypowiedzi Ujazowskiego i (zwłaszcza) Rokity. Jest też próba rozliczenia za decyzję o przystąpieniu do wojny w Iraku.
Gdyby co wybory rozliczać chociaż tak z obietnic wyborczych, to może inaczej by teraz u nas wyglądało, a na widok facjat polityków nie robiłoby się niedobrze.


Ostatnio edytowano 16 mar 2010, 19:57 przez Nadir, łącznie edytowano 1 raz

gramatyka....



16 mar 2010, 15:24
Zobacz profil
Zaawansowany
Własny awatar

 REJESTRACJA25 gru 2009, 18:16

 POSTY        32
Post Władcy Marionetek...
Uważam, że program dobry, pozwalający na zilustrowanie metod manipulowania opinią publiczną przez naszych wybrańców. Program pewnie wywoła refleksję przed wyborami na prezydenta RP i to bardzo dobrze. Obecne działania PO w stosunku do prezentowanych zamierzeń ma się jak pięść do oka. Wskazuje ten program, że wyborcy traktowani są instrumentalnie, i zą potrzebni tylko przy urnach. A potem to , baju, baju,  i realizuje się cele takie jakie są wygodne nie dla narodu, lecz dla partii. Wymaga odrębnej oceny fakt propagandowy TUska  /PO/ 4xtak dot.min. zebranych 750.ooo podpisów w społeczeństwie, które po wyborach , nie dość, że nie były realizowane, to przemielono je jako nie potrzebne. Takie działanie są dowodem na perfidność i premedytację rządzących, ktorzy społeczeństwo traktują przedmiotowo. Sprawdzi się przysłowie 'nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka"  - pewnie przy najbliższych wyborach. Ale zanim to nastąpi, to co PO zrobi z Palikotem który rośnie w siłę. Czyżby rozkwasi PO pociągając swioch zwolenników z PO. Ciekawe jakie będzie stosował metody Palikot w swojej formacji. Oby było lepiej.


16 mar 2010, 16:03
Zobacz profil
Site Admin
Avatar użytkownika

 REJESTRACJA21 paź 2006, 20:09

 POSTY        6681

 LOKALIZACJATriCity
Post Władcy Marionetek...
Grzecho                    



Mam nadzieję ze spora większość z Was oglądała  wczoraj ten materiał, ogólnie może niektóre problemy nie do końca były poruszone bezstronnie, ale choćby zobaczenie miny polityków PO których Sekielski  pyta o 750000 podpisów za referendum 4*TAK jest bezcenna...

Według Millera, za "picie" prezydenta w Charkowie odpowiedzialni mieli być duchowni, między innymi biskup Leszek Sławoj Głódź oraz duchowni prawosławni... !!!

Nagrałem sobie na DVD, ale jeszcze nie oglądałem.

A kto, wg Millera, jest odpowiedzialny za "picie" prezydenta na Filipinach albo na uniwersytecie w Kijowie? Czyżby kobiety,  między innymi Jola oraz Ola?! :o

____________________________________
Nie jesteś tym, kim myślisz, że jesteś - lecz tym, kim się stajesz, gdy myślisz kim jesteś.


16 mar 2010, 20:01
Zobacz profil
Specjalista
Avatar użytkownika

 REJESTRACJA22 maja 2009, 16:37

 POSTY        939
Post Władcy Marionetek...
pp12377                    



Nie lubię Sekielskiego, ale ten film jest naprawdę wart obejrzenia. Uchyla trochę kulis polityki ? obrzydliwość ? ale trzeba mieć świadomość jakie są mechanizmy, od których zależymy.
Pokazuje jak ?załatwiani? są niewygodni, jaki system władzy jest w partiach (wszystkich!) i co się dzieje z partyjną forsą, historia głosów na referendum ?cymes, bardzo dobre wypowiedzi Ujazowskiego i (zwłaszcza) Rokity. Jest też próba rozliczenia za decyzję o przystąpieniu do wojny w Iraku.
Gdyby co wybory rozliczać chociaż tak z obietnic wyborczych, to może inaczej by teraz u nas wyglądało, a na widok facjat polityków nie robiłoby się niedobrze.

Mnie tam najbardziej się podobała ta góra forsy, jaką zbiera partia wygrywająca. Do tej pory nie zdawałem sobie sprawy, jaka to góra.
Aż mnie szlag trafia, że sam biorę udział w jej zbieraniu.  :zly1:

____________________________________
Osiem lat podstawówki, cztery liceum, potem pięć - bite! - studiów, dyplom z wyróżnieniem, dwadzieścia lat praktyki, i oto mi płacą, jakby ktoś dał mi w mordę


16 mar 2010, 20:49
Zobacz profil
Amator
Własny awatar

 REJESTRACJA09 lip 2009, 08:19

 POSTY        27
Post Władcy Marionetek...
A jak podobało się Wam przedstawienie sprawy piekarza z Legnicy??? :))))) Pięknie prawda:))))???
Myślę, że Sekielki powyżej pewnego (niskiego) poziomu dziennikarskiego nie podskoczy.


16 mar 2010, 23:01
Zobacz profil
Specjalista
Własny awatar

 REJESTRACJA11 lis 2006, 21:46

 POSTY        444

 LOKALIZACJAU-S-A
Post Władcy Marionetek...
tomajak                    



A jak podobało się Wam przedstawienie sprawy piekarza z Legnicy??? :))))) Pięknie prawda:))))???
Myślę, że Sekielki powyżej pewnego (niskiego) poziomu dziennikarskiego nie podskoczy.


Wiesz ku sprawiedliwości film był kręcony w lato, wtedy jeszcze nie był wydany wyrok NSA...
Na MF masz datę opublikowania wyroku 2010.02.02 10:15... więc jestem w stanie zrozumieć że sprawa piekarza została tak przedstawiona, ale zauważ też że on porusza tam temat głównie obietnicy Palikota...


16 mar 2010, 23:25
Zobacz profil
Amator
Własny awatar

 REJESTRACJA09 lip 2009, 08:19

 POSTY        27
Post Władcy Marionetek...
Tak tak...
Pani Ewy też miało nie być. Teraz okazuje się, że Tusk z nią nie rozmawiał!!! Chodzi o rzetelność dziennikarską m. in. Pana Sekielskiego, Pani Jaworowicz i wielu wielu innych.
W tym świetle tj. piekarz z Legnicy, Pani Ewa Władcy marionetek w moich oczach nabiera nowego wyrazu. Nie powiem, że bardziej rzetelnego.


17 mar 2010, 10:26
Zobacz profil
Fachowiec
Avatar użytkownika

 REJESTRACJA07 gru 2007, 13:19

 POSTY        1696
Post Władcy Marionetek...
Dokumentalny film Tomasza Sekielskiego "Władcy marionetek", wyemitowany już dwukrotnie (14 i 15 marca br) w TVN, wywołał spore poruszenie na publicystycznych forach i wielu dziennikarzy podzieliło się z "publiką" swoimi opiniami. Przeszukując internet, odnoszę wrażenie, że większość piszących ma żal do Sekielskiego i raczej mu zazdrości, że oto dostał forsę i kamerę na zrobienie tematu - samograja, bo nic nie może być wdzięczniejszego niż propozycja pokazania, jak politycy mijają się z prawdą. Istnieje takie amerykańskie powiedzenie: "Jak się przekonać, że polityk kłamie? - Trzeba patrzeć, czy porusza ustami!". Tak się porobiło, że po dwu dekadach nieustającej demokracji znaleźć na polskiej scenie politycznej polityka, któremu można by postawić zarzut, że nigdy nie skłamał, przekracza możliwości najbardziej nawet pracowitych i ofiarnych śledczych. Sytuacja taka jest możliwa, bo w ciągu tych 20 z hakiem lat nie przypominam sobie, żeby jakiegoś polityka spotkała jakaś krzywda z tego tylko powodu, że publicznie kłamał - jeśli się mylę, niech mnie ktoś poprawi! Nawet tzw. kłamstwo lustracyjne, zagrożone największymi karami, nikomu większej szkody nie przyniosło, chyba że była to wygodna pałka dla uderzenia z zupełnie innego powodu. Trudno się więc dziwić, że ludzie na oczywiste kłamstwa polityków wzruszają ramionami, rzucając najwyżej, od czasu do czasu, jakiś przykry i niecenzuralny epitet.

Ta sytuacja rosnącego zobojętnienia na kłamstwo i draństwo jest niezwykle groźna dla naszego rozwoju społecznego i obywatelskiego, i źle rokuje dla przyszłych pokoleń Polaków. Konieczna jest mobilizacja opinii publicznej dla przeciwstawienia się tej pogardzie dla prawdy i dobrego obyczaju. Musimy gdzieś znaleźć i widzieć granicę, która nie może być swobodnie przekraczana.

W filmie Sekielskiego za taką graniczną sprawę uważam to, co się stało z prawie milionem podpisów obywatelskich zebranych pod wnioskiem o referendum "4 x TAK". Jesienią 2004 politycy obozu, który dzisiaj praktycznie niepodzielnie rządzi Polską, podjęli akcję ustrojową, którą ogłosili jako "jeden z największych projektów przeprowadzonych na polskiej scenie politycznej". Na czele akcji stanął obecny premier - wówczas jedynie wicemarszałek Sejmu. Powołano 2,5 tysiąca pełnomocników gminnych, 379 pełnomocników powiatowych i 41 pełnomocników okręgowych. Uruchomiono ok. 1000 stałych punktów zbierania podpisów. Po 3 miesiącach zebrano ponad 750 tysięcy podpisów i triumfalnie, w spektakularnej procesji wniesiono do Sejmu. Tę procesję wybitnych polityków PO widzieliśmy w filmie Sekielskiego.

Ten "największy projekt przeprowadzony na polskiej scenie politycznej" okazał się gigantycznym oszustwem. Oszukano pełnomocników gminnych, powiatowych i okręgowych, oszukano prawie milion Polaków, którzy w dobrej wierze zawierzyli swoje dane osobowe Donaldowi Tuskowi i jego siepaczom prawdy. Film Sekielskiego dokumentuje, że ten wielki trud był na nic, a zebrane podpisy przeszły przez sejmową niszczarke i trafiły do pieca.

Stowarzyszenie na rzecz Zmiany Systemu Wyborczego "Jednomandatowe Okręgi Wyborcze", którego członkowie angażowali się w tę akcję, spójną z celem statutowym Stowarzyszenia, kieruje Skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Zapraszamy i zachęcamy wszystkich, którzy nie zamierzają się godzić z taką pogardą dla obywatela i pogardą dla prawdy, aby podpisywali się z poparciem dla tej inicjatywy - na poniższej stronie:
http://wladcymarionetek.eu/

http://www.asme.pl/126902772425912.shtml

____________________________________
Polak ,katolik,hetero,szczęśliwy.Wszystkie błędy stylistyczne i ortograficzne są zamierzone jakiekolwiek powielanie ich i rozpowszechnianie bez zgody jest zabronione!
טדאוש


19 mar 2010, 22:15
Zobacz profil
Zawodowiec
Avatar użytkownika

 REJESTRACJA23 sie 2009, 08:34

 POSTY        3355
Post Władcy Marionetek...
Gdzie jest pielęgniarka Ewa?

Tomasz Sekielski nakręcił pasjonujący film o politykach.
Sprawdził po prostu, jak często kłamią. Wyszło, że często.
Ale najgorsze jest to, że w większości przypadków w tle widać cynizm - pisze Michał Karnowski

To zawsze było moje dziennikarskie marzenie. Zatrzymać się w informacyjnym biegu, cofnąć się daleko w polityczną przeszłość i, idąc śladami medialnych burz, próbować wyjaśnić wątki, które przemknęły. Dopisać puenty, poznać motywy bohaterów, ich dalsze losy. Rozbić formę telewizyjnych wiadomości, wymuszających pośpiech i skrótowość. Taką pokusę czuje zresztą chyba każdy dziennikarz na co dzień pracujący w newsroomie. Ale nikomu dotychczas to się w pełni nie udało. Trudno powiedzieć, czego brakowało - woli, czasu czy determinacji. Faktem jest, że powstawały reportaże prasowe wracające do wydarzeń przeszłych, ale nikt nie zdobył się na próbę dopisania puent kilku historii naraz. I, co najważniejsze, znalezienia w nich jakiegoś wspólnego mianownika, który wyjaśniałby nie tylko losy tych bohaterów, ale także opisywałby mechanizmy rządzące polską polityką i życiem publicznym.

Tomasz Sekielski podjął się tego zadania. Jego prawie stuminutowy film dokumentalny "Władcy marionetek" początkowo ogląda się z niedowierzaniem, zdziwieniem. Jakby autor wziął przypadkowe fragmenty nagrań ze swojego archiwum i po prostu je posklejał. Na dodatek film nie ma narratora, nie pada ani jedno słowo wyjaśnienia czy wprowadzenia. Poznajemy po prostu początki kilku historii z przeszłości. A precyzyjniej - przypominamy je sobie, bo przecież było o nich kilkanaście miesięcy czy kilka lat temu bardzo głośno. To intryguje. O co chodzi? Jaki obraz ułoży się z tych puzzli? Sekielski i współtwórca filmu Grzegorz Madej prowadzą nas od jednego pytania do drugiego, od jednej odpowiedzi do drugiej.

Na ekranie widzimy słynną debatę wyborczą z roku 2007: Jarosław Kaczyński kontra Donald Tusk.
Spotkanie, które według wielu analityków rozstrzygnęło wyniki wyborów. Lider Platformy Obywatelskiej wygrał. Pokazał się jako polityk bliski zwykłym ludziom.
- Tak, naszym celem było pokazanie Kaczyńskiego jako kogoś oderwanego od życia zwykłych ludzi - przyznaje przed kamerą TVN Adam Łaszyn, wtedy sztabowiec PO.
Jak to osiągnięto?
Donald Tusk recytował z głowy ceny jabłek, jajek i chleba. Pytał o nie ówczesnego premiera. Kaczyński nie wiedział, pogubił się.
Na dodatek przewodniczący Platformy co chwila przypominał: rozmawiam z ludźmi, jestem blisko nich.
Wreszcie rzuca, że wie, ile zarabia pielęgniarka.
Bo właśnie niedawno rozmawiał z panią Ewą ze szpitala w Skarżysku-Kamiennej. I ona mu powiedziała. Pada konkretna kwota.
Taka wypowiedź robi wrażenie.
Ale przesadą byłoby powiedzieć, że jakoś szczególnie zapadła w pamięć. Sekielski mówi, że zapis tej debaty oglądał kilka razy. Szukał tropów, wątków do sprawdzenia. Panią Ewę "usłyszał" dopiero za trzecim razem. Ale to było to: konkret, na który powołuje się polityk. Czy prawdziwy?

Dziennikarz idzie tym tropem. Zresztą w filmie kilkakrotnie pada jego stwierdzenie, że robi dokument o tym, czy politycy kłamią, film o tym, jak mało słowa znaczą w polityce. Idzie drogą najprostszą i najtrudniejszą jednocześnie. Bo po prostu sprawdza fakty. Nie pyta mądrali, analityków, komentatorów. Pyta o fakty. To jednocześnie metoda najtrudniejsza, bo wymagająca ciężkiej pracy, benedyktyńskiej cierpliwości, sklejania podartych, zapomnianych zdjęć w nowy obraz.

W szpitalu w Skarżysku-Kamiennej Sekielski staje naprzeciwko pielęgniarek i pyta:
-znacie Ewę?
-Nie.
-Był może tu Tusk w roku 2007?
-Nie.
-A może ktoś od niego?
-Też nie.
Dyrekcja także nic nie wie.
Szef placówki przypomina sobie jednak: ktoś dzwonił, prosił o dane, średnie zarobki chyba. A więc premier kłamał? Łaszyn czerwieni się, nie pamięta, nie on za to odpowiadał. A sam Donald Tusk nie chce rozmawiać z dziennikarzami. Sekielski dopada go kilkakrotnie na korytarzach sejmowych i telewizyjnych. Ale słyszy tylko, że może później. A w końcu, że Sekielski zastrasza ministrów, więc wywiadu nie będzie.  :dupa:

Poszukiwana Ewa
Czy ktoś wie gdzie jest pani Ewa ze Skarżyska Kamiennej?

PO tłumaczy się ws. pielęgniarki: pani Ewa istnieje, potwierdzimy to.
- Pielęgniarka jest. Pani Ewa istnieje, podpisaliśmy z nią umowę, żeby posługiwać się jej wizerunkiem. Zarzut, że nie było żadnej pielęgniarki jest zarzutem nieprawdziwym - mówił w radiu TOK FM Paweł Graś. To efekt emisji filmu w TVN24 "Władcy marionetek", który obnaża kłamstwa i manipulacje polityków. Powtórka filmu dzisiaj o 22.35 na antenie TVN.

Czy Donald Tusk rzeczywiście rozmawiał z panią Ewą?
Czy pani Ewa w ogóle istnieje?

Tomasz Sekielski pytał się o to pielęgniarek ze szpitala w Skarżysku.
Na sali pełnej pielęgniarek nie było ani jednej "pani Ewy", która rozmawiałaby z Donaldem Tuskiem. Skąd zatem wzięła się suma 1020 zł?

To uśredniona kwota z ówczesnych zarobków pielęgniarek w Skarżysku Kamiennej. Jak powiedziała jedna z pielęgniarek w filmie Sekielskiego, suma ta powstała prawdopodobnie ze średniej ówczesnych zarobków - z kwoty najniższej około 900 zł i najwyższej około 1200 zł.

Dyrektor szpitala powiedział Sekielskiemu, że nikt z polityków nie pokazał się w jego szpitalu. :(
Przekazał jedynie dane dotyczące zarobków. :P


------------------------------------------------------------------


Pielegniarka Ewa z PO jest schowana tam gdzie ten milion podpisow, ktore niesli w orszaku platformersi 4 x tak zlikwidowac klase prozniacza a potem jak dostali sie do zlobu to zmielili i pielegniarke i milion podpisow i te ceny jablek czy kurczakow czy chleba i wiele innych cudow i obietnic a sami zostali klasa prozniacza-naprawde wstyd.
A te cale pra wybory pieknie przykrywaja afery i aferalow zbysi,rysi,mirow i innych-moga z podniesonym czolem chodzic po sejmie w tym dzikim kraju drzewieckiego.




No bo to nie było w Skarżysku-Kamiennej, ale w Kamieniu Pomorskim i nie pani Ewa tylko Ewelina i nie rozmawiał bezpośrednio, tylko pośrednio, no... tak duchowo....,oj, czepiacie się nieistotnych szczególików....


http://fakty.interia.pl/polska/news/gdz ... ,,29177100

Tutaj jest pani Ewa:


 Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

____________________________________
Videtur et hoc mihi Platforninem non debere esse
Poza tym uważam że Platformę należy zniszczyć
/Katon starszy/


19 mar 2010, 23:24
Zobacz profil
Specjalista
Własny awatar

 REJESTRACJA12 lis 2007, 22:00

 POSTY        318
Post Władcy Marionetek...
Warto posłuchać rozmowy z Tomaszem Sekielskim:
http://www.rp.pl/artykul/448485_Sekiels ... wizne.html


http://www.rp.pl/artykul/447147_Tusk_wy ... rke__.html
http://www.rp.pl/artykul/448190_Ewa__Ja ... yslil.html

Dzisiaj rzecznik rządu Paweł Graś wysłał pismo do Markusa Tellenbacha, Prezesa Zarządu TVN S.A. w sprawie filmu autorstwa red. Tomasza Sekielskiego pt. ?Władcy marionetek?.
http://www.kprm.gov.pl/centrum_prasowe/ ... a/id:4351/


19 mar 2010, 23:57
Zobacz profil
Amator
Własny awatar

 REJESTRACJA05 mar 2007, 18:08

 POSTY        12
Post Władcy Marionetek...
Propaganda jest dużą siłą. Przykładem jest Rosja stalinowska gdy coś się działo złego w państwie to mówiono Stalin ( batiuszka )  o tym nic nie wie.

Obecna ekipa przy poparciu mediów również uprawia propagandę sukcesu.
Przy otaczającej nas rzeczywistości to mocno  skrzeczy. Wybory Prezydenckie mają duże znaczenie gdyż jak wygra partia rządząca to demokracja będzie wyglądać tak jak w komisji śledczej hazardowej.

Reforma służby zdrowia proponowana przez obecną ekipę uderzy w najbiedniejsze społeczeństwo ale nie tylko w ludzi pracy. To już dotyka ludzi chorujących na poważne choroby gdzie leczenie jest drogie np. onkologia.

Ostatnie wybory uwiodły ludzi młodych.
Praktycznie głosowali bezkrytycznie na tzw.plastikowe maski.
Jaki jest prawdziwy język i maniery tych ludzi w rzeczywistości został obnażony w aferze hazardowej.

Jak się załatwia zatrudnienie to wiadomo również w naszym resorcie koligacje i znajomości mają duże znaczenie. Ludzie bez znajomości wyjeżdżają za granicę.
Pytanie jakiej chcemy  Polski jest w obecnej sytuacji otwarte. :dokuczacz:


20 mar 2010, 00:51
Zobacz profil
Zaawansowany
Avatar użytkownika

 REJESTRACJA26 sty 2008, 12:44

 POSTY        51
Post Władcy Marionetek...
"Pytanie jakiej chcemy Polski jest w obecnej sytuacji otwarte." - to pytanie otwarte jest już od 20 lat!

Myślę, że nie jest ważne jakiej Polski MY chcemy, ważne jakiej Polski chcą ONI - politycy! Jak się bowiem okazuje, nasze chciejstwo nie przekłada się na kształt państwa, bo ONI od 20 lat robią wszystko, by tak nie było...
Przykład? Proszę bardzo! Kiedy co niektórym zaczyna palić się grunt pod nogami, a społeczeństwo zaczyna dostrzegać wpadki rządzących, wystarczy obniżyć wiek, w którym obywatelom przysługuje czynne prawo wyborcze, tj. powiększyć ilość marionetek i recepta na sukces gotowa, i przez kolejne lata będzie można czerpać profity z politycznej głupoty owych marionetek, bezczelnie wciskając im nawet najbardziej prymitywne kłamstwa...
Niestety, ale historia - w moim odczuciu - zatoczyła koło. Powróciły podziały aktualne 30, 40 lat temu, tzn. MY i ONI.
My - bezwolne w swojej masie, ogłupiałe społeczeństwo, którym dzięki propagandzie łatwo manipulować i ONI - oderwana od rzeczywistości, bezczelna w swojej obłudzie, warstwa politykierów - warchołów, darmozjadów i próżniaków, która uczyni wszystko, by dorwać się do żłoba i jak najdłużej przy nim pozostać, nawet kosztem dobra państwa i obywateli...
Im o dobro państwa i obywateli przecież tak naprawdę nie chodzi, gdyż z bycia politykiem (politykierem) uczynili sobie stałe i jakże intratne źródło dochodów - od 20 lat widzę tam wciąż te same głupie gęby! Hipokryzja i chciwość - oto, co z nich bije!
Pytanie, jak długo jeszcze tym głupim gębom damy się manipulować? :zly1:


20 mar 2010, 09:09
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 747 ]  idź do strony:  1, 2, 3, 4, 5 ... 54  Następna strona

 Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
 Nie możesz odpowiadać w wątkach
 Nie możesz edytować swoich postów
 Nie możesz usuwać swoich postów
 Nie możesz dodawać załączników

Skocz do: