Dziś w TVP Info przedstawiciele komisji śledczej komentowali wtorkowe przesłuchanie Marcina P.  P. zeznał m.in., że patrząc z perspektywy czasu, mógł stwierdzić, że nad Amber Gold był parasol ochronny, "ale ja o jego istnieniu w ogóle nie wiedziałem". Zaznaczył, że z perspektywy czasu widzi, że ze strony m.in. pomorskiego urzędu skarbowego było dla niego "wiele szczęśliwych zbiegów okoliczności", a on w takie nie wierzy.

Kopcińska zwróciła uwagę, że instytucje i organy państwa polskiego, które powinny zadziałać, nie zadziałały, a były bezpośrednio nadzorowane przez „polityków danej opcji”.

- I to jest odpowiedzialność polityczna

 – zaznaczyła. W jej ocenie prokuratura gdańska nie zadziałała prawidłowo w tej sprawie, a sprawa ruszyła dopiero, kiedy została z niej wyłączona.

- Jeżeli był pewien układ, to dlatego też nic się nie działo

 – zaznaczyła posłanka.

Zdaniem Kopcińskiej rola urzędów skarbowych "to będzie kolejny ciekawy wątek, bo my po przesłuchaniach w tej chwili służb, będziemy przesłuchiwać urzędy skarbowe i tu się będzie działo”.

Jak zauważył w tym kontekście Tomasz Rzymkowski (Kukiz'15):

„Przez trzy lata nieskładania deklaracji podatkowych, niepłacenia podatków dochodowych, niepłacenia podatków od czynności cywilno-prawnych, żadnych sprawozdań i (…) totalna bezkarność. Jestem przekonany, że Marcin P. do końca nie powiedział nam prawdy, że taki sygnał do niego dotarł - 'ty się stary nie przejmuj skarbówką'”.