Wprowadzenie KAS oznaczało przede wszystkim bardzo duże zmiany dla pracowników administracji celnej i skarbowej. Z danych wynika jednak, że po wprowadzeniu reformy średnia kwota podwyżki wyniosła prawie 500 zł, a średnia kwota obniżki prawie 750 zł. To oznacza, że średnio obniżki były większe niż podwyżki.

Obniżki dotyczyły najwyżej uposażonych pracowników z kadry kierowniczej. Proszę pamiętać, że wraz z reformą zredukowaliśmy część stanowisk kierowniczych. Jeśli więc dana osoba, pełniąca wcześniej funkcję dyrektora, objęła teraz niższe stanowisko, to wiązało się to dla niej z obniżką pensji. Obniżki dotyczyły jednak nielicznej grupy – nieco ponad 3,5 tys. osób. Zdecydowana większość, bo ponad 32 tys. pracowników, dostała podwyżki.

Czy w przyszłym roku planowane są podwyżki wynagrodzeń?

Chcemy zachować poziom wynagrodzeń z 2017 r. W tym roku, w związku z reformą, dokonujemy wyrównań. Podnosimy więc pensje pracownikom gorzej zarabiającym – do poziomu, który mieli pracownicy lepiej uposażeni, a których zakres obowiązków jest podobny. Przykładowo chodzi o pracowników UKS i funkcjonariuszy celnych, którzy mieli wyższe wynagrodzenia niż pracownicy urzędów skarbowych, ale jedni i drudzy wykonywali podobną pracę. Przypomnę, że w tym roku podnieśliśmy już najniższe wynagrodzenia do 3 tys. zł. Teraz chcemy je wyrównać do poziomu, jaki mieli byli funkcjonariusze UKS i funkcjonariusze celni, czyli 4–5 tys. zł.

Reforma spowodowała jednak, że 5 tys. osób straciło pracę w skarbówce. To dużo.

Nie, nie jest to dużo. Poza tym spośród osób, z którymi się rozstaliśmy, większa część (ponad 2,6 tys. osób) przeszła na emeryturę. Część pracowników nie przyjęło nowych warunków pracy lub płacy. Będziemy chcieli uzupełnić te braki kadrowe.

Na jakie stanowiska jest więc obecnie zapotrzebowanie?

Dyrektorzy izb administracji skarbowej analizują obecnie zapotrzebowanie na konkretne stanowiska. Natomiast w centrali KAS w Ministerstwie Finansów chcemy zwiększyć liczbę analityków, którzy rozpracowują karuzele podatkowe i inne przestępstwa gospodarcze.

(...)_

Całość DGP

 

Źródło:Dziennik Gazeta Prawna