LOGO GŁÓWNE - www.skarbowcy.pl
Mężczyznę można nazwać kłamcą, oszustem, łotrem - nie zrobi to na nim wielkiego wrażenia, ale jeśli powiesz mu, że jest kiepskim kierowcą, wpada w furię.            
Tony Curtis
 

MENU GŁÓWNE

LOGOWANIE

POPULARNE ARTYKUŁY

ARCHIWALNE ARTYKUŁY

ARTYKUŁY


Represjonowani przez resort

Członkowie władz Sekcji Krajowej Pracowników Skarbowych Solidarności zadecydowali o stworzeniu stowarzyszenia związkowców represjonowanych w resorcie finansów. Powód? Ich zdaniem władze resortu dążą do zniszczenia działających w nim związków zawodowych.

 

 

Zdaniem związkowców, akcja ich zwalczania w instytucjach podlegających Ministerstwu Finansów przybiera na sile.
– Represje spotykają liderów ogólnopolskich struktur związkowych działających w aparacie skarbowym – mówi Tomasz Ludwiński przewodniczący Sekcji Krajowej Pracowników Skarbowych Solidarności, zwolniony ostatnio z Urzędu Kontroli Skarbowej w Warszawie.
„Realizowana jest strategia likwidacji związków zawodowych ośmielających się krytycznie odnosić do niektórych działań ministra finansów oraz urzędników i instytucji mu podległych. Odbywa się to poprzez szykanowanie działaczy związkowych oraz zwalnianie ich z pracy – napisali członkowie sesji we wniosku, który wkrótce trafi do rzecznika praw obywatelskich. – Szykanowani są także ci działacze związkowi, którzy – korzystając z praw konstytucyjnych – występują do organów skarbowych z wnioskami o informację publiczną, a następnie przekazują te informacje do wiadomości publicznej”. Z podobnym listem, zwracając uwagę na represje wobec związkowców, zwrócą się wkrótce do rzecznika także działacze ZZ Celnicy PL.

Odwołanie, czyli zwolnienie
W ostatnich tygodniach opisaliśmy w TS dwa najbardziej drastyczne przykłady represji wobec działaczy „S” ze skarbówki. Najpierw, w końcu lipca, odwołany został ze stanowiska inspektora w Urzędzie Kontroli Skarbowej w Warszawie – co jest jednoznaczne ze zwolnieniem – Tomasz Ludwiński. Powodem zwolnienia miała być, jak wynika z zawiłego uzasadnienia szefa warszawskiego UKS – przede wszystkim… zbytnia dociekliwość przewodniczącego-inspektora.
Zbyt dużo, zdaniem dyrektora UKS, kierował Ludwiński wniosków o informację publiczną, czym… zakłóca działalność urzędu. Jak wyliczył dyrektor, „każdy wniosek o udostępnienie informacji publicznej złożony przez Pana Tomasza Ludwińskiego wymaga zaangażowania średnio 7 pracowników”. A na załatwienie jego wniosków urzędnicy „musieli przeznaczyć w 2011 r. łącznie ok. 900 godzin pracy”.
Drugi przypadek dotyczy zwolnienia, w końcu września, ze stanowiska inspektora w UKS w Rzeszowie Jacka Cichego, innego członka władz Sekcji Krajowej Pracowników Skarbowych i szefa „S” w rzeszowskim UKS. Tym razem powodem miała być rzekoma próba wyłudzenia paru złotych za wypadek przy pracy, którego – zdaniem szefa rzeszowskiego UKS – nie było.

Co ich uwiera
W liście do rzecznika praw obywatelskich opisanych jest więcej przypadków zwalczania liderów związkowych i nie tylko z Solidarności. Na wylocie jest Stanisław Siwy, przewodniczący Związku Zawodowego Celnicy PL i Eugeniusz Matusiak, lider Związku Zawodowego Pracowników Egzekucji Administracyjnej. W wyliczanych przypadkach wyraźna jest nadreprezentacja przewodniczących ogólnopolskich struktur związkowych.
– Od liderów, się zaczyna, a najpewniej chodzi o zastraszenie innych – mówi Tomasz Ludwiński. – Skoro w osoby chronione się uderza, tym bardziej nikt nie będzie miał skrupułów uderzyć w każdego. Ci, którzy to robią, sami są pod swoistą ochroną – nic im nikt za to nie zrobi, nie odpowiadają własnym majątkiem, jeśli przegrają w sądzie. Bardzo łatwo im jest z nami walczyć.
Co przeskrobał, w mniemaniu szefów Służby Celnej, przewodniczący Sławomir Siwy, że trzeba go wyrzucać z pracy?
– Jestem zwalniany za to, że publicznie mówiłem o tym, że są wprowadzane procedury, wytyczne, które ułatwiają funkcjonowaniu przemytu – mówi przewodniczący. – My, związkowcy, chcemy, żeby nie dochodziło do nieprawidłowości, żeby większe były wpływy budżetowe i bezpieczeństwo obywateli. Niestety, nasi szefowie, godząc się na te nowe wytyczne, de facto sprawili, że przemyt przez granicę jest łatwiejszy. Dlatego nasze działania ich uwierają. Stąd walka ze związkami zawodowymi.
W lipcu wszczęto postępowanie o zwolnienie Siwego. – To tryb administracyjny, nie dyscyplinarny. Poszli na skróty, bo łatwiej mnie zwolnić właśnie w tym trybie. W każdej chwili mogę się spodziewać, że już w Służbie Celnej nie pracuję – mówi. Teoretycznie mógłby odwołać się do szefa Służby Celnej, ale nie w tym wypadku. – Szef Służby Celnej już wydał oświadczenie, że trzeba mnie wydalić ze służby. Dwuinstancyjność jest więc fikcją.
– Teraz Sławkowi Siwemu przysługuje tylko odwołanie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. To jednak tylko teoretyczna możliwość, bo sądy administracyjne w takich sytuacjach często wydają orzeczenia, że organ miał podstawę prawną tak działać – mówi jeden ze związkowców z ZZ Celnicy.pl. W podobnym trybie wszczęto postępowanie wobec Artura Kaczora (też wymienionego we wniosku SKPS „S”). I powód był podobny: informowanie o nieprawidłowościach w funkcjonowaniu służby. I Artur Kaczor może się liczyć z utratą pracy w każdej chwili.

Stowarzyszenie represjonowanych
Już raz członkowie Sekcji Krajowej składali do rzecznika praw obywatelskich wniosek o zbadanie sprawy represjonowania związkowców z aparatu skarbowego. Rzecznik prof. Lipowska odpowiedziała dość pokrętnie, choć ma kompetencje do zajmowania się takimi sprawami.
– Pani rzecznik wyraźnie uchyliła się od tej sprawy. Stwierdziła, że nie może wchodzić w rolę sądów, bo one są niezależne – mówi Tomasz Ludwiński. – To prawda, ale rola rzecznika, moim zdaniem, jest zupełnie inna. Nam nie chodzi o konkretny przypadek szykanowania, lecz o to, że w Ministerstwie Finansów to stały proces, co udowadniamy. Są wspólne cechy tych wszystkich postępowań. Jakieś planowe działanie. Jakby tam siedział cały sztab ludzi i zastanawiał się, co ze związkowcami zrobić, jak się ich pozbyć.
Dlatego związkowcy zamierzają powołać stowarzyszenie związkowców represjonowanych w resorcie finansów. – Decyzja o jego powołaniu właśnie zapadła, stowarzyszenie ma monitorować, zbierać, nagłaśniać przypadki represji wobec związkowców w aparacie skarbowym, ale przede wszystkim gromadzić fundusze na pomoc osobom represjonowanym – mówi Tomasz Ludwiński. – W ten sposób chcielibyśmy wspierać osoby wyrzucane z pracy, które potrzebują pieniędzy na procesy sądowe czy utrzymanie rodzin do czasu rozstrzygnięcia postępowań.

Wojciech Dudkiewicz


Domniemane naruszenie
W lutym br. Komisja Zakładowa NSZZ Solidarność przy Urzędzie Skarbowym Kraków Nowa Huta, której przewodniczącym jest Andrzej Moskal – zastępca przewodniczącego Rady Sekcji Krajowej Pracowników Skarbowych – wzięła udział w ogólnopolskiej akcji związku zbierania podpisów pod wnioskiem o przeprowadzenie referendum w sprawie wieku emerytalnego. W ramach tej akcji na drzwiach prowadzących do jednego z bocznych korytarzy wywieszono standardowy plakat informacyjny.
W wyniku przekazanego donosu (…) w pierwszej kolejności (…) został odwołany naczelnik urzędu. Po wymianie korespondencji (…) między Urzędem Skarbowym Kraków Nowa Huta, Izbą Skarbową w Krakowie i Ministerstwem Finansów (…) p.o. naczelnika Urzędu Skarbowego Kraków Nowa Huta polecił wszcząć postępowanie wyjaśniające „w sprawie domniemanego naruszenia w tut. Urzędzie Skarbowym, zasad etyki korpusu służby cywilnej, poprzez wywieszenie przez pracowników tut. Urzędu – będących członkami NSZZ Solidarność – plakatów nawołujących do udziału w referendum w sprawie przedłużenia wieku emerytalnego.
W ramach tego postępowania został przesłuchany w charakterze świadka przewodniczący komisji zakładowej Andrzej Moskal. W tym miejscu należy zwrócić uwagę, że postępowanie toczyło się w oparciu o kodeks postępowania karnego, a nie zgodnie z ustawą o służbie cywilnej.
(…) Odbyło się przesłuchanie, w wyniku którego, wobec niewykrycia sprawców zdarzenia, postępowanie zostało umorzone. Sam jednak fakt jego prowadzenia w tej sprawie jest symptomatyczny i wpisuje się w akcję szykanowania związkowców w resorcie finansów.
Fragment pisma Sekcji Krajowej Pracowników Skarbowych Solidarności do rzecznika praw obywatelskich



       LINK DO ARTYKUŁU


        Dodane przez: inspektor | Wyświetleń: 404441  | Drukuj  | Poleć znajomemu




KOMENTARZE (4)

figa18-09-2012 (10:10)
 Tak się odżegnują od komuny a tymczasem mamy prawdziwą komunę z lat 50-tyvh! Pamiętam opowiadania mojej mamy, że uniwersalnym hasłem na każdy temat było "co ustrój się pani nie podoba?!". Mamy to samo, jeszcze tylko patrzeć jak niepokornych zaczną wsadzać do więzień na podstawie sfingowanych oskarżeń! I to jest niby demokracja!? Akurat, typowy totalitaryzm, Putin czy Łukaszenka by się nie powstydzili. No cóż, pytanie czy wszyscy będą o tym pamiętać przy kolejnych wyborach bo szczerze wątpię!
 
harakiri18-09-2012 (10:58)
 Jedni nie będą pamiętali... inni nie będą chcieli pamiętać. A jeszcze inni będą się bali... będą też tacy co uznają, że i tak nic się nie da zrobić. Ale my róbmy swoje i nie oglądajmy się na innych.
 
bond118-09-2012 (11:15)
 Tak jest mamy komunę w gorszym wydaniu niż z tamtych lat. W tamtych latach mogłeś się pożalić w KC, a dzisiaj ... . Co zrobić, gdy konfidencji z czasów komuny nami rządzą.
Taka osoba nie zmieni nawyków, bo nawet nie potrafi.
Jestem długoletnim działaczem ZZ. W komunistycznych czasach z nami rozmawiano, próbowano słuchać i chcieć zmieniać. Dzisiaj zz by ich wysłuchano, ale co z tego gdy z nawyku ma się we krwi sobiepaństwo. Taki człeczek nie lubi jak mu się patrzy na ręce i za wszelką cenę chce Cię stłamsić.
To już nie jest komuna tylko stalinizm. Stalin zsyłał ludzi na sybir i pozbywał z kraju i pracy. Teraz może i takie prawo szybko wymyślą.
Taki ładny kraj, a tak się nim szarga w kraju i zagranicą.
Gdzie ochrona 50+, nie mówiąc o 60+.
 
apasko17-03-2014 (11:30)
 Jeden z represjonistow już się tłumaczy przed organami ścigania.
Kto doskonałe wiecie. To dopiero początek.
 

Dodaj komentarz

Tylko zalogowani użytkowicy mogą dodawać komentarze.

KRAJOWA SEKCJA PRACOWNIKÓW SKARBOWYCH NSZZ „Solidarność
26-600 Radom ul.Traugutta 52

DANE KONTAKTOWE