LOGO GŁÓWNE - www.skarbowcy.pl
Krewnych daje nam los - przyjaciół wybieramy sami.             
Mark Twain
 

MENU GŁÓWNE

LOGOWANIE

POPULARNE ARTYKUŁY

ARCHIWALNE ARTYKUŁY

ARTYKUŁY


Kolejne zwolnienie chronionego związkowca w kontroli skarbowej

28 sierpnia 2012 roku Jacek Cichy - Członek RSKPS i pracownik Urzędu Kontroli Skarbowej w Rzeszowie - został odwołany ze stanowiska inspektora kontroli skarbowej z uwagi na "ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków członka korpusu służby cywilnej" (co jest równoznaczne z rozwiązaniem stosunku pracy bez wypowiedzenia).

Okoliczności wskazują, że zwolnienie z pracy jest skutkiem działalności związkowej jako Przewodniczącego Komisji Zakładowej NSZZ "Solidarność", Członka Rady Sekcji Krajowej Pracowników Skarbowych NSZZ "Solidarność", a także Przewodniczącego Zespołu Rady Sekcji Krajowej ds. kontroli skarbowej.

W 2010 r. Jacek Cichy rywalizował z obecnym dyrektorem UKS Rzeszów w konkursie na stanowisko Dyrektora Urzędu Kontroli Skarbowej w Rzeszowie (Cezary Koba został powołany na DUKS bez konkursu) .

Jacek Cichy w najbliższym czasie złoży pozew do Sądu Pracy przeciwko pracodawcy o przywrócenie do pracy oraz będzie się domagał od sprawców doznanych krzywd pełnego zadośćuczynienia na drodze sądowej.

Pismo ws. zwolnienia z pracy doręczono Jackowi Cichemu w jego domu, gdzie aktualnie przebywa w związku z chorobą.


        Dodane przez: radny | Wyświetleń: 508055  | Drukuj  | Poleć znajomemu




KOMENTARZE (17)

babądek4429-08-2012 (07:18)
 Szukali aż znaleźli! Sposób, żeby pozbyć się konkurencji!
 
szczyrbol29-08-2012 (08:07)
 Koba miał dobrego nauczyciela a co najmniej miał kogo naśladować. Przyszedł z UKS Kraków, gdzie dyrektor Piątkowski na podobnych zasadach wyrzucił z pracy mającego swoje zdanie inspektora kontroli skarbowej (sprawa wylądowała w sądzie pracy i zdaje się inspektor już wygrał przywrócenie do pracy w pierwszej instancji). Mówi się, że Piątkowski to prawa ręka Parafianowicza, a sprawa Rafinerii Trzebinia scementowała tę znajomość.
 
marizi29-08-2012 (08:49)
 Ten dyrektor UKS Kraków to były związkowiec solidarności i członek sekcji krajowej pracowników skarbowych. Pogratulować umiejętności "radzenia sobie" w życiu i umiejętności zajęcia "właściwej" postawy w każdej sytuacji. Mistrzostwo świata. Nieco gorzej z etyką, ale to w tych czasach drobiazg i rzecz ważna tylko dla szeregowych członków służby cywilnej, dla których kodeks etyki może być problemem, gdy tylko szef tak postanowi.
 
roba29-08-2012 (10:57)
 Co za syf... trochę z Jackiem rozmawiałem - człowiek świetnie orientujący się w historii, uczestniczący aktywnie w życiu społecznym i zdaje się osobiście walczył o tę demokrację, która go wyje...ła go z pracy wiadomo czyimi rękoma.
 
harakiri29-08-2012 (11:08)
 Widocznie nie o "TĘ" demokrację walczył. Zresztą nie nadużywaj słowa "demokracja" w stosunku do tego ustroju jaki u nas zapanował...
 
roba29-08-2012 (11:37)
 Jasne co to za demokracja co ma demos w d...pie
 
supersaper29-08-2012 (17:24)
 Fakt "dupokracja" jest odpowiedniejszym określeniem.
 
roba31-08-2012 (11:13)
 Przedstawiciel Ministerstwa Finansów - Dyrektor Urzędu Kontroli Skarbowej w Rzeszowie wpadł na trop wyłudzenia dużej kwoty z budżetu państwa - nagroda go nie minie
 
vende31-08-2012 (11:27)
 Kolejne zwolnienie to Przewodnicząca z us Sosnowiec za "podskakiwanie" nus-owi.A w folwarku pan może robić co chce.
 
harakiri31-08-2012 (11:33)
 Jeszcze trochę i pozew zbiorowy będzie możliwy...
 
supersaper31-08-2012 (19:54)
 Ciekawe jak często pracownicy zgłaszają wypadek przy pracy, który nie jest później za taki uznawany (ja się z takim tez spotkałem - pracownik nadal pracuje). Czy zawsze pracownik jest wywalany z dnia na dzień na zbity pysk? Ile takich przypadków było w UKS w Rzeszowie?
 
inspektor04-09-2012 (15:22)
 "Od pewnego czasu stale towarzyszy mi poczucie zagrożenia. Kiedyś, za komuny, nie bałem się odezwać w towarzystwie. Państwo mnie atakowało, wchodziło z butami w moje życie, ZOMO pałowało, ale ludzie trzymali się razem. Dziś nie jestem pewny swoich znajomych. Za niewłaściwe poglądy mogę stracić klientów, doznać szykan, narazić się na szyderstwa i to właśnie od zwykłych ludzi, którzy niczym wytresowane psy przejęli na siebie rolę strażników »jedynie słusznej linii«”. Patrzę na mężczyznę, który do mnie mówi, i myślę, że mam podobne odczucia. To zagrożenie nie znika nawet podczas mszy u wrocławskich dominikanów, w której właśnie uczestniczymy. Podczas kazania wieje dystansem, jakimś niezrozumiałym systemem wartości i przemycanym hołdem dla fajności aktualnej władzy.

Życie w demokraturze

Współczesne dyktatury postkomunistyczne przebrane w kostium demokracji są znanym zjawiskiem. Po prostu stwierdzono, że od reżimu bardziej opłaca się utrzymanie „demokracji”, w której trzeba tylko zagwarantować sobie (wszelkimi metodami) pakiet kontrolny 51 proc. Taki system opresji jest skuteczniejszy, efektywniejszy, tańszy i trwalszy. Jest to zjawisko opisane w filmie „Jak się robi rewolucję”, który analizuje pokojowe formy wychodzenia ze współczesnych dyktatur. W tym filmie mówi się wprost: Po upadku muru berlińskiego dyktatury Europy Wschodniej zaczęły udawać demokrację. W tych krajach mogą istnieć wolne i niezależne media, jak długo nakład pisma jest niski albo radio ma ograniczony zasięg. Można mieć partię polityczną pod warunkiem jednak, że uzyskuje ona 5–10 proc. głosów. To nieprawdziwa kontrolowana demokracja – demokratura, czyli dyktatura, która przebiera się za demokrację. Trudniej z nią walczyć, bo stopień ogłupienia ludzi jest nieporównanie większy niż w jawnym reżimie.

Wczoraj nie mogłam wysiąść z taksówki, bo leming za kierownicą zaczął się popisywać tak, że aż przysiadłam z wrażenia. Z wyższością i sarkazmem wyśmiewał oszołomstwo, spiskowe teorie katastrofy smoleńskiej, „głupoty Macierewicza” itp. Kiedy zapytałam, jaką głupotę ma na myśli, taksówkarz nie wiedział, co odpowiedzieć. Przyciśnięty wymienił coś, o czym nigdy Antoni Macierewicz nie mówił, o jakimś namagnesowaniu samolotu. Patrzę na taksówkarza i wciąż nie mogę uwierzyć. Jestem w Polsce, mamy XXI w., 2012 r., a tymczasem widzę przed sobą klasyczny produkt orwellowskiej rzeczywistości, w której ludzie od dziecka dowiadywali się o hipotetycznym wrogu. Żeby o wrogu uzyskać jakieś informacje, nie było mowy. Jednocześnie, przy całkowitym zakazie zgłębiania o nim wiedzy, trzeba było uczyć się nim gardzić.

Pogarda i szyderstwa

Jak zauważa Rafał Ziemkiewicz, zniszczenie solidaryzmu między ludźmi stworzyło przyjazne środowisko dla reżimowej władzy, która jest w stanie żonglować kolejnymi grupami społecznymi, wystawiając je sukcesywnie na odstrzał i ośmieszenie. PiS-owcy, rodziny ofiar rozerwanego samolotu w Smoleńsku, podwykonawcy autostrad, poszkodowani przez Amber Gold... pies z kulawą nogą się o nich nie upomni w skłóconym, nielubiącym siebie wzajemnie społeczeństwie. Szczucie ludzi na siebie to strzał w dziesiątkę spryciarzy u władzy. A państwo? Zawsze zdaje egzamin. Gigantyczne afery i nepotyzm to... koszty demokracji. Bezkarność, a nawet usankcjonowana prawnie jawna gangsterka to domena reżimu, ale niedouczony, zakompleksiony trzydziestoparolatek potrzebowałby potwierdzenia w TVN, że mamy reżim, bo już dawno przestał używać rozumu. To, co najbardziej ceni i rozumie, to szyderstwo i wkręt, czyli zrobienie w konia i ośmieszenie drugiego człowieka. Analiza faktów to dla trzydziestolatka – wyhodowanego na szacunku dla donosicieli i pogardzie dla ich ofiar – kompletny kosmos.

Strach lemingów

Ogłupiałe lub zastraszone mentalnie lemingi boją się przestać być młodymi wykształconymi z wielkich miast – a nastąpiłoby to z chwilą, gdy utraciliby swoją gorliwość w popieraniu Platformy. Znoszą więc kolejne ciosy. I jak uwiedziona kobieta broni męża, który ją katuje, tak lemingi wciąż bronią władzy, która coraz brutalniej się z nimi obchodzi. Ale nic tego nie zmieni, ponieważ ten związek opiera się na emocjach i zręcznej manipulacji. Leming jest święcie przekonany, że żyje w demokracji.

Tymczasem nowa forma reżimu utrzymuje się za pomocą fałszowania wyborów, dyktatury mediów i opresji wymiaru sprawiedliwości. Polska jest klasycznym przykładem demokratury. Wystarczy popatrzeć na wydarzenia ostatnich dni. Telewizja TVN, która zamiast informować – manipuluje i ośmiesza – stwarzając pozory profesjonalizmu przemyca słuszne treści w skrajnie propagandowym materiale o programie naprawy państwa opracowanym przez partię opozycyjną. Zapada kolejny urągający zdrowemu rozsądkowi wyrok sądu, który ma zrujnować jednego z bohaterów Solidarności Krzysztofa Wyszkowskiego, a ma to być kara za... powiedzenie prawdy.

Taką dyktaturę trzeba obalić. Są na to pokojowe metody. Przykładem były swego czasu wydarzenia na Ukrainie, w Serbii i Gruzji. Polakom także się uda.
źródło: http://niezalezna.pl/32515-czuje-sie-zagrozona
 
badman04-09-2012 (19:20)
 Przebudzenie Mojżesza (politgramota).
Dekalog Pieczyńskiego dla trzódki TVN

Jest taki człowiek, niepozorny, o głowie niezdradzającej większych przymiotów, który dziwnym zrządzeniem losu (tak to litościwie nazwijmy) dochrapał się stanowiska głównego mózgu politycznego TVN - Adam Pieczyński. O jego dziennikarskich przewagach niewiele wiadomo, o życiorysie także, na pewno nie przemęczał się angażowaniem w „Solidarność”.
Dziś jednak to postać nadęta (nawet jak na aparatczykowską miarę) i gromowładna (na Wiertniczej oczywiście). Teraz postanowił wcielić się w szaty Mojżesza polskiego dziennikarstwa – bo jak wiadomo, i jak głoszą tvn-owscy aparatczykowie, poza TVN nie ma medialnego życia. Pan Pieczyński ogłosił zatem dekalog dla trzódki tvn. Oto jak ma być tam uprawiana działalność wszelaka:

Szanowni, Drodzy.,
Przesyłam uzupełnienie WSKAZÓWEK WARSZTATOWYCH DLA DZIENNIKARZY INFORMACYJNYCH TVN dotyczące aktywności w serwisach społecznościowych i w onlinie w ogóle.

Uzupełnienie jest konieczne, bo świat "fejsowo-twitterowy" jest coraz bardziej naszym światem. Trzeba i warto w nim być. Będziemy tam coraz bardziej. Musimy jednak przestrzegać zasad, które spowodują, że ta nowa rzeczywistość nie okaże się dla nas pułapką.
Poniższych 10 punktów wynika z naszych własnych przemyśleń oraz konkluzji, do których doszli nasi koledzy z innych mediów, w tym zagranicznych. Uwagi sprowadzają się właściwie do jednej, podstawowej kwestii. W sieci, na FB, na twitterze NIE PRZESTAJEMY BYĆ DZIENNIKARZAMI. Nie przestajemy także siłą rzeczy - reprezentować firmy, rozumianej także jako ZESPÓŁ ludzi, z którymi pracujemy. Tak jak i cały zestaw Wskazówek Warsztatowych, tak i punkty dotyczące serwisów społecznościowych mogą i powinny być uzupełniane i zmieniane bo zmienia się nasze otoczenie I doświadczenie. Pod koniec tego roku dokonamy przeglądu funkcjonowania naszego społecznościowego "dekalogu". Bardzo proszę o przesyłanie uwag.

Tymczasem proszę o zapoznanie się z nim i jego przestrzeganie. Lista zaleceń została zaakceptowana przez niżej podpisanego i zatwierdzona ostatecznie przez Prezesa Piotra Waltera. Z poważaniem ap Dziennikarze Departamentu Informacji TVN w serwisach społecznościowych

1. Pamiętaj, że w serwisach społecznościowych nie przestajesz reprezentować Stacji.
2. Publikując treści w internecie, również na "swoim" profilu nadal jesteś dziennikarzem.
3. Przestrzegaj standardów dziennikarskich, zwłaszcza zasady bezstronnności.
4. Nie publikuj w Sieci informacji lub opinii, którymi nie podzieliłbyś się na antenie.
5. Nie zamieszczaj niczego, co mogłoby podważyć wiarygodność lub autorytet Twój, Twoich kolegów czy Stacji.
6. Z namysłem polecaj i dodawaj posty, linki do stron i multimedia. Z rozwagą akceptuj zaproszenia.
7. Pamiętaj by chronić nieemitowane na antenie, zastrzeżone, poufne i prywatne informacje.
8. Weź pod uwagę, że wszystko, co jest zamieszczone w Sieci, może stać się publiczne.
9. Miej świadomość, że wszystko, co umieścisz w serwisach społecznościowych, zostanie tam na stałe.
10. Jeśli masz wątpliwości, czy Twoja aktywność w mediach społecznościowych stoi w zgodzie z rolą dziennikarza informacyjnego skonsultuj się ze swoim przełożonym.

Dzięki uroczym „wskazówkom” (w oryginale „instrukcija”) dowiadujemy się, że w TVN istnieje „warsztat” i istnieją „dziennikarze”.
Przemyślenia pozostawiam czytelnikom.

Witold Gadowski
Reporter, autor filmów dokumentalnych, miłośnik kawy i Bałkanów. Badacz afer i terrorystów. Wraz z Przemysławem Wojciechowskim wydał książkę "Tragarze śmierci" ujawniającą nieznane ślady znanych terrorystów ("Carlosa", Abu Dauda, RAF).
http://wpolityce.pl/artykuly/34802-przebudzenie-mojzesza-politgramota-dekalog-pieczynskiego-dla-trzodki-tvn

 
badman04-09-2012 (19:23)
 
Chamologia III RP

Chamstwo, które dziś nami rządzi, niekoniecznie jest prostackie, choć zwykle nie umie prostackich odruchów opanować. Bo chamstwo to coś znacznie gorszego niż tylko brak manier.

"Cham" jest bez wątpienia najbardziej popularną inwektywą we współczesnej polszczyźnie.
Wałęsa wymyślał od chamów Kwaśniewskiemu, Palikot prezydentowi Kaczyńskiemu i arcybiskupowi Michalikowi, obsesyjnie wręcz insynuują chamstwo prorządowi artyści i intelektualiści znienawidzonemu Jarosławowi Kaczyńskiemu.

Tymczasem prawdziwe chamstwo panoszy się w III RP nie na pogardzanej prowincji, ale właśnie w elitach i na salonach.

/Rafał A. Ziemkiewicz/

olo pisze:
Wiemy dlaczego Tuskoaferzyści panicznie bali się min. sprawiedliwości Ziobry i Kamińskiego z CBA za rządu PiS.
Donald Tusk jest jak ojciec, który może wyjechać na pięcioletnie wakacje, o których marzył przez całe życie, ale nie chce opuszczać rodziny, bo widzi, że córka się puszcza, syn jest lekko upośledzony, drugi kioski obrabia, bratowa ciężko chora, a szwagier ma kasyna - mówił Ludwik Dorn w jednej ze stacji TVN o Platformie gdy ujawniono aferę hazardową i zaskoczył tym wszystkich.
Dorn odnosząc się do decyzji Donalda Tuska o niestartowaniu w wyborach prezydenckich powiedział też, że motywem, który kierował premierem, nie jest dobro Polski, ale strach o to, co dzieje się w szeregach Platformy Obywatelskiej.
Zdaniem przewodniczącego koła poselskiego Polska Plus "bez Tuska Platforma rozejdzie się jak wszy po kołnierzu, albo zejdzie na psy, albo zaczną się tam po prostu zarzynać".
- Pan premier zobaczył przy okazji afery hazardowej, jaka jego ukochana partia naprawdę jest. A dziś przez pryzmat nowej afery Donald Tusk ogląda własną rodzinkę i synalka, którego wychował na cwaniaczka i POmagiera Amber Gold.
No ale Olo Kwaśniewki czy Palikot przecież nie są lepszymi POlitykami i ich rodzinki czyli SLD i Ruch Palikota są POdobne do zgrai Tuska. Dlatego Kwaśniewski i Palikot choć tak niedawno wielokrotnie wspierali Tuska w parlamencie oraz w Wyborczej, TVNie, POlsacie i i innych WSI mediach, dziś gdy tonie łajba Tuska stają się obłudnie krytyczni wobec Donalda, licząc na nowe wybory i schedę w rządzeniu folwarkiem III RP.

http://www.uwazamrze.pl/artykul/724073,925608-Chamologia-III-RP.html
 
marizi06-09-2012 (07:54)
 Zwolnieni powinni po wygraniu spraw wnosić pozwy cywilne na przełożonych i ministerstwo o odszkodowania (musicie dokumentować ponoszone straty!), a już teraz zgłaszać sprawy do prokuratury. Może trzeba już teraz żądać od dyrektorów i naczelników tworzenia rezerw na wypłatę świadczeń w związku ze składanymi pozwami o przywracanie do pracy i wypłatę zaległych świadczeń.
 
klawisz123403-07-2013 (15:03)
 Jacek, czy wróciłeś do pracy, wyrok masz, ale tego wyroku nie wykonuje DUKS w Rzeszowie.
 
klawisz123406-08-2013 (11:34)
 Jacek, jak pracować z takimi ludźmi, którzy łamią prawo, a od innych wymagają przestrzegania prawa. Czy to można pogodzić - chyba nie - ale mamy takie czasy, że nie wszyscy są równi wobec prawa - trzeba zmienić Konstytucję RP.
 

Dodaj komentarz

Tylko zalogowani użytkowicy mogą dodawać komentarze.

KRAJOWA SEKCJA PRACOWNIKÓW SKARBOWYCH NSZZ „Solidarność
26-600 Radom ul.Traugutta 52

DANE KONTAKTOWE