LOGO GŁÓWNE - www.skarbowcy.pl
Przesądy są rozumem głupców.             
Wolter
 

MENU GŁÓWNE

LOGOWANIE

POPULARNE ARTYKUŁY

ARCHIWALNE ARTYKUŁY

ARTYKUŁY


Zwolnienie Ludwińskiego - brak zgody organizacji związkowej

Działania Dyrektora UKS Warszawa mające na celu doprowadzenie do rozwiązania stosunku pracy z Tomaszem Ludwińskim (a wcześniej doprowadzenie do odwołania go ze stanowiska inspektora kontroli skarbowej) wskazują także na naruszenie Konstytucji RP, a w szczególności art. 2 („Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej”), art. 7 („Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa”), art. 12 („Rzeczpospolita Polska zapewnia wolność tworzenia i działania związków zawodowych”), art. 32 ust. 2 („Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny”), art. 54 ust. 1 („Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji”) i art. 59 ust. 1 („Zapewnia się wolność zrzeszania się w związkach zawodowych”).

KM/73/12                                                                   Radom, 12 lipca 2012 r.

 

Dyrektor Urzędu Kontroli Skarbowej

w Warszawie

 

 

W związku z pismem Dyrektora z 21 czerwca 2012 roku, znak UKS1491/D/074/11/12/1/999 (doręczonym 9 lipca 2012 roku), informuję, że Komisja Międzyzakładowa NSZZ „Solidarność” Pracowników Skarbowych Województwa Mazowieckiego

 

NIE WYRAŻA ZGODY

 

1) na odwołanie ze stanowiska inspektora kontroli skarbowej III stopnia Pana Tomasza Ludwińskiego, który jest zwolniony z obowiązku świadczenia pracy w Urzędzie Kontroli Skarbowej w Warszawie z zachowaniem prawa do wynagrodzenia i nie wykonuje czynności kontrolnych zdefiniowanych w ustawie o kontroli skarbowej z uwagi na oddelegowanie do wykonywania obowiązków związkowych,

 

2) na rozwiązanie z Panem Tomaszem Ludwińskim stosunku pracy bez wypowiedzenia,

 

Wnioskodawca – Dyrektor Urzędu Kontroli Skarbowej w Warszawie zawiadomił Zarząd, że:

-        zamierza skierować do Generalnego Inspektora Kontroli Skarbowej wniosek o odwołanie Tomasza Ludwińskiego ze stanowiska inspektora kontroli skarbowej na podstawie art. 42a ust. 1 pkt. 3 ustawy z dnia 28 września 1991 roku o kontroli skarbowej,

-        prosi o wyrażenie zgody na rozwiązanie z Tomaszem Ludwińskim stosunku pracy bez wypowiedzenia, gdyż zgodnie z art. 42a ust. 2 ustawy z dnia 28 września 1991 roku o kontroli skarbowej odwołanie inspektora kontroli skarbowej z zajmowanego stanowiska przez Generalnego Inspektora Kontroli Skarbowej na podstawie art. 42a ust. 1 pkt. 3 ustawy z dnia 28 września 1991 roku o kontroli skarbowej jest równoznaczne z rozwiązaniem stosunku pracy bez wypowiedzenia.

W uzasadnieniu wniosku podano:

a)    „Niektóre działania Pana Tomasza Ludwińskiego wyczerpują znamiona ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków członka korpusu służby cywilnej”.

b)    „Wypowiedzi Pana Tomasza Ludwińskiego stoją w sprzeczności z obowiązującym prawem, sposób prowadzenia krytyki pracodawcy i przełożonych w sposób rażący wykracza poza dopuszczalne granice krytyki  oraz formy komunikacji”, „stanowią również w mojej ocenie naruszenie art. 100 §2 pkt. 4 ustawy Kodeks pracy” (str. 2 pisma).

c)    Kierowanie wniosków do Dyrektora UKS Warszawa w trybie ustawy o u dzielenie informacji publicznej tej samej treści, reprezentując różne struktury związkowe oraz jako osoba prywatna (str. 3 przedostatnie zdanie pisma),dopuszcza się przez Pana Ludwińskiego – reprezentującego organizacje związkowe – swoistej groźby lub szantażu wobec Dyrektora Urzędu,

Dowodem na ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych przez T.Ludwińskiego – według wnioskodawcy - są załączone do pisma wydruki wypowiedzi lub pisma T. Ludwińskiego zamieszczane na portalu skarbowcy.pl, wyspecyfikowane od Nr 1 do 9.

 

Odnosząc się szczegółowo do zarzutów i argumentacji Wnioskodawcy – Komisja Międzyzakładowa wstępnie zauważa, co następuje:

Ustawa z dnia 21 maja 1991 roku o związkach zawodowych stanowi między innymi, że do zadań związków zawodowych należy w szczególności:

-        zajmowanie stanowiska w indywidualnych sprawach pracowniczych w zakresie unormowanym w przepisach prawa pracy,

-        zajmowanie stanowiska wobec pracodawcy w sprawach dotyczących zbiorowych interesów i praw pracowników,

-        sprawowanie kontroli nad przestrzeganiem w zakładzie pracy przepisów prawa pracy, a w szczególności przepisów oraz zasad bezpieczeństwa i higieny pracy.

Ustawa z dnia 6 września 2001 roku o dostępie do informacji publicznej w art. 2 ust. 1 stanowi: „Każdemu przysługuje, z zastrzeżeniem art. 5, prawo do dostępu do informacji publicznej , zwane dalej „prawem informacji publicznej”. Dalej w ust. 2 stwierdza, że od osoby wykorzystującej prawo do informacji publicznej nie wolno żądać wykazani interesu prawnego lub faktycznego.

 

W kontekście powołanych przepisów należy stwierdzić, że:

1)    Wnioskodawca nie przywołał żadnego przykładu, który uprawniałby do wnioskowania, że Pan Tomasz Ludwiński działający i występujący w imieniu Komisji Międzyzakładowej NSZZ „Solidarność” Pracowników Skarbowych Województwa Mazowieckiego naruszył wspomniane przepisy ustawy o związkach zawodowych.

 

2)    Komisji Międzyzakładowej nie jest znany przepis ustawy o kontroli skarbowej, ustawy o służbie cywilnej bądź przepis Kodeksu pracy zabraniający  pracownikowi żądania od pracodawcy (także urzędu państwowego) informacji publicznej. Z przykrością zauważa się, że nie podano przykładów – konkretnych – które ilustrowałyby naganne wykorzystywanie tego środka prawnego przez Pana Tomasza Ludwińskiego. Przykładem natomiast nagannego zachowania Wnioskodawcy (tj. całkowitego zlekceważenia wniosku Pana T.Ludwińskiego) jest pismo z dnia 5 marca 2012 roku znak UKS1491/DZ/075/71/12/1/999, udzielające odpowiedzi na pytania o listę osób, które otrzymały medale z „Z okazji XX-lecia kontroli skarbowej”. W konkluzji: Pan Tomasz Ludwiński mógł, może a także powinien korzystać z uprawnień wskazanych w/w ustawach.

Zgodnie z art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 roku o dostępie do informacji publicznej, każdemu przysługuje, z zastrzeżeniem art. 5, prawo dostępu do informacji publicznej, zwane dalej "prawem do informacji publicznej". Art. 2 ust. 2 tej ustawy mówi, że od osoby wykonującej prawo do informacji publicznej nie wolno żądać wykazania interesu prawnego lub faktycznego. Z tych przepisów wynika wprost, że każdy może składać wnioski o udostępnienie informacji publicznej, a podmioty zobowiązane do jej udzielenia, nie mają prawa domagać się wyjaśnień od wnioskodawców, dlaczego i po co są im te informacje potrzebne. Również ta ustawa, jak i art. 61 Konstytucji nie wskazują, że związki zawodowe mogą pytać wyłącznie o sprawy ściśle określone przedmiotowo. To niedopuszczalna, zawężająca interpretacja konstytucyjnego prawa do informacji publicznej. Dlatego też zarzuty Dyrektora w tej sprawie stoją w zupełniej sprzeczności z obowiązującym prawem, a tym samym są nieuzasadnione i niezrozumiałe. Dane znajdujące się w zacytowanej korespondencji są powszechnie dostępne lub dostępne są na wniosek i muszą być udostępniane w ramach dostępu do informacji publicznej, co oznacza, że nie są danymi tajnymi i pracodawca nie ma podstaw to twierdzenia, że ich podawanie działa na szkodę interesu publicznego. Co więcej: samo występowanie o te dane – co jest zagwarantowane ustawowo dla każdego obywatela RP – nie może stanowić podstawy wypowiedzenia. Po to jest ustawa, aby można było z niej korzystać, a twierdzenie, że naraża to pracodawcę na koszty nie może służyć za podstawę do jej niestosowania, lub podstaw wyciągania konsekwencji służbowych wobec osób ją stosujących. Takie działania są jaskrawym przykładem dyskryminacji i czynienia przez Pracodawcę użytku z prawa niezgodnie z jego przeznaczeniem.

 

3)    Odrębną kwestią jest zarzut swoistej groźby lub szantażu wobec „Dyrektora Urzędu”. Zarzut ten nie został poparty żadnym dowodem. Jeżeli w ocenie Wnioskodawcy, taka groźba lub zarzut miały miejsce, to chyba wiadomo wnioskodawcy, jak się powinien zachować i w jakim trybie tych zdarzeń dowodzić. Skoro tego nie uczynił to ten zarzut należy uznać za gołosłowny.

W tym miejscu Komisja Międzyzakładowa zauważa, że żaden z dokumentów wystawionych przez Wnioskodawcę, Departament Kontroli Skarbowej, Generalnego Inspektora Kontroli Skarbowej nie zawiera uzasadnienia faktycznego przesłanek ekonomicznych lub prawnych likwidacji Wydziału Zamiejscowego w Radomiu Urzędu Kontroli Skarbowej w Warszawie. Nie sposób więc twierdzić, iż Pan Tomasz Ludwiński podaje nieprawdę (nikt nie ustosunkował się do jego zestawienia wyników pracy wydziałów Urzędu), mija się z prawdą albo podaje informacje nieprawdziwe o działaniach pracodawcy. Wydaje się, że przesłanki faktyczne, w szczególności korzyści organizacyjne, finansowe i inne powinny być znane pracownikom likwidowanego Wydziału, także społeczności Radomia.

Ewidentnie nieprawdziwa jest teza Wnioskodawcy, że przyczyną likwidacji były złe bądź słabe wyniki działania Wydziału.

 

4)    Nie jest uzasadnione twierdzenie, że Pan Tomasz Ludwiński naruszył przepis art. 100§2 pkt 4 ustawy Kodeks pracy. Przepis ten stanowi: Pracownik jest obowiązany w szczególności (…) „dbać o dobro zakładu pracy, chronić jego mienie oraz zachowywać w tajemnicy informacje, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę”.

W uzasadnieniu swojego pisma Wnioskodawca nie wskazał jakie to konkretnie zachowania Pana Tomasza Ludwińskiego powodowały narażenie na szkodę mienia zakładu pracy i jakie to informacje ujawnione przez niego naraziły zakład na szkodę.

Nie sposób jednocześnie przyjąć, iż krytyka zakładu pracy dokonywana przez Przewodniczącego Organizacji Związkowej to naruszenie art. 100 § 2 pkt. 4 ustawy Kodeks Pracy. Inaczej działalność związków zawodowych oczywiście byłaby iluzoryczna.

 

5)    Odnosząc się do informacji zawartej na portalu skarbowcy.pl (tytuł: „Milion wniosków do Premiera i MF”) należy stwierdzić, iż z informacji tej wynika, że Pan Tomasz Ludwiński, jako Przewodniczący Rady Sekcji Krajowej Pracowników Skarbowych NSZZ „S”, informuje, że 15 maja 2012 roku odbyło się kolejne spotkanie Międzybranżowego Komitetu Protestacyjnego Pracowników Sfery Budżetowej i powiadamia o podjętych decyzjach na tym zgromadzeniu.

Pan Przewodniczący nie namawia do blokady Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Ministerstwa Finansów, tylko informuje, co postanowiły organizacje związkowe zrzeszone w tym Komitecie. Podanie takiej informacji było wręcz obowiązkiem Przewodniczego T.Ludwińskiego (niezależnie czy ją aprobuje, czy nie), gdyż obowiązek informowania członków NSZZ „Solidarność” wynika wprost ze Statutu Związku.

Pan Przewodniczący T.Ludwiński być może aprobuje takie działanie, jednak nie sposób czynić mu zarzut działania na szkodę instytucji, w której jest zatrudniony. 

Na marginesie tej sprawy zauważamy, że w ostatnich latach pracownicy urzędów administracji skarbowej nie otrzymali podwyżek wynagrodzeń, podczas gdy inflacja wyniosła odpowiednio: w roku 2008 – 3,3%,  w roku 2009 – 3,5%, w roku 2010 – 2,6%, w roku 2011 – 4,3%, zaś szacunkowe dane na rok 2012 zakładają inflację na poziomie 4,0%, natomiast projekt budżetu państwa na 2013 roku zakłada inflację na poziomie 2,7% (łącznie szacunkowa inflacja w latach 2008-2013 ma wynieść – 19,3%) – a jednocześnie w ostatnich latach wzrasta przeciętne nominalne wynagrodzenie w gospodarce narodowej: w 2011 roku o 5%, w 2012 roku (prognoza) o 5% oraz w 2013 roku (prognoza) o 5,7%.

Podkreślana przez Wnioskodawcę zasada współżycia społecznego, oraz „stanowiące podstawowe zasady etyki członka korpusu służby cywilnej, tj. zasadę lojalności” nie można rozumieć w taki sposób, iż członek korpusu służby cywilnej nie może się wypowiadać do istotnych spraw jego pracy, jej organizacji i wynagrodzenia, zaś związkowiec w ramach jego uprawnień związkowych. Lojalność nie oznacza lokajstwa ,a obowiązkiem każdego związkowca jest działanie na rzecz poprawy warunków płacy pracowników.

 

Ponadto należy stwierdzić:

Podane w uzasadnieniu powody nie są prawdziwe lub rzetelne, a wnioski i oceny zdarzeń wyprowadzane przez Pracodawcę z korespondencji Związku z Pracodawcą lub innymi przedstawicielami lub podmiotami Rzeczypospolitej Polskiej są stronnicze, służące konkretnemu celowi.

Nadto, stwierdzenia przytaczane przez Pracodawcę - "poniżający, obraźliwy, zniesławiające treści, obraźliwa zniesławiająca treść, podważający autorytet i zaufanie społeczne do organów władzy państwowej, podważające zaufanie obywateli do instytucji państwowych", jako działania sprawcze, powinny być najpierw udowodnione przed Sądem i to Sąd Rzeczypospolitej Polskiej powinien ocenić, czy wpływ na zaufanie społeczne do organów władzy państwowej ma sama władza poprzez swoje działania, czy osoba ujawniająca działania tej władzy. Jeżeli pracodawca podkreśla, że opisane przez Związek przypadki mają negatywny wpływ na pozytywny jego wizerunek jako władzy, to nie powinien podejmować takich działań. Działanie pracodawcy w niniejszej sprawie uniemożliwia dialog związków zawodowych, a także może nosić znamiona szykan, dyskryminacji i utrudniania działalności związkowej.

 

Pan Tomasz Ludwiński pełni funkcję Przewodniczącego Organizacji Międzyzakładowej NSZZ „Solidarność” Pracowników Skarbowych Województwa Mazowieckiego i na mocy art. 32 ustawy z dnia 23 maja 1991 roku o związkach zawodowych, przysługuje mu szczególna ochrona trwałości stosunku pracy.

Pan Tomasz Ludwiński pełni także w Urzędzie Kontroli Skarbowej w Warszawie funkcję Społecznego Zakładowego Inspektora Pracy i na mocy art. 13 ust. 3 ustawy z dnia 24 czerwca 1983 r. o społecznej inspekcji pracy, zakład pracy nie może wypowiedzieć Tomaszowi Ludwińskiemu warunków pracy i płacy na jego niekorzyść w okresie ustalonym w cyt. wyżej ustawie, chyba że wypowiedzenie stało się konieczne z przyczyn, o których mowa w art. 43 Kodeksu pracy, a takie przesłanki nie występują.

Wskazane wyżej ochrony przysługują również pracownikowi pełniącemu z wyboru funkcję związkową poza zakładową organizacją związkową, korzystającemu u pracodawcy ze zwolnienia z obowiązku świadczenia pracy.

W myśl art. 32 ust. 1 pkt. 1 ustawy z 23 maja 1991 r. o związkach zawodowych, pracodawca bez zgody zarządu zakładowej organizacji związkowej nie może wypowiedzieć ani rozwiązać stosunku pracy z imiennie wskazanym uchwałą zarządu jego członkiem lub z innym pracownikiem będącym członkiem danej zakładowej organizacji związkowej, upoważnionym do reprezentowania tej organizacji wobec pracodawcy albo organu lub osoby dokonującej za pracodawcę czynności w sprawach z zakresu prawa pracy. Norma ta ustanawia zakaz o charakterze ochronnym. Bez zgody związku zawodowego nie można rozwiązać z jego członkiem umowy o pracę, ani w drodze wypowiedzenia, ani w drodze tzw. zwolnienia dyscyplinarnego. Szczególna ochrona trwałości stosunku pracy działaczy związkowych odnosi się do wszystkich stosunków pracy, bez względu na podstawę ich nawiązania (umowa o pracę, powołanie, mianowanie, wybór, spółdzielcza umowa o pracę). Nie ma również znaczenia to, czy stosunek pracy został nawiązany na czas nieokreślony, czy też na czas określony, ani też w jakim wymiarze czasu pracy pracownik jest zatrudniony. Powody, dla których stworzono takie regulacje, są dość oczywiste i racjonalne: bez powołanej normy założenie związku zawodowego, a następnie działalność zrzeszonych w nim pracowników mogłaby spotkać się z negatywnymi konsekwencjami ze strony pracodawców.

Komisja Międzyzakładowa stwierdza, że Pan Tomasz Ludwiński, jako działacz związkowy pełniący funkcje Przewodniczącego Komisji Międzyzakładowej oraz Społecznego Zakładowego Inspektora Pracy wykonuje swoje prawa w zgodzie z zasadami współżycia społecznego oraz społeczno-gospodarczym przeznaczeniem prawa w granicach prawem przewidzianym. Z ustawowych gwarancji wzmożonej ochrony trwałości stosunku pracy ma prawo korzystać każdy działacz związkowy. Działalność związkowa nie może być pretekstem do nieuzasadnionego zwolnienia  pracownika w sferach dotyczących sprawowanych przez niego funkcji.   

 

Uzasadnienie wniosku zawartego w piśmie UKS1491/D/074/11/12/1/999 świadczy o tendencyjnej i wybiórczej interpretacji faktów oraz zdarzeń, a sam wniosek przesądza, że mamy do czynienia z oczywistym przejawem szykanowania za działalność związkową oraz za działania podejmowane w ramach społecznej inspekcji pracy. Wynika to również wprost z załączników do ww. pisma, gdyż ich treść potwierdza wyraźnie, że Dyrektor UKS Warszawa – wbrew merytorycznym przesłankom – doprowadził do likwidacji miejsc pracy w Radomiu i naruszył prawo, co potwierdziła także kontrola Państwowej Inspekcji Pracy przeprowadzona na wniosek Przewodniczącego Komisji Międzyzakładowej Tomasza Ludwińskiego w Urzędzie Kontroli Skarbowej w Warszawie (pismo Komisji Międzyzakładowej znak KM/40/11 z 20.10.2011 roku; protokół kontroli w UKS Warszawa Okręgowego Inspektoratu Pracy w Warszawie nr rej 15118-5317-K056-Pt/11)..

Treść uzasadnienia nie pozwala na sformułowanie zarzutu ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych lub nadużywania funkcji związkowej dla ochrony przed sankcjami rozwiązania stosunku pracy bez wypowiedzenia.

Rozwiązanie stosunku pracy z pracownikiem, może mieć miejsce jedynie wyjątkowo, gdy w sposób oczywisty naruszono prawo w okolicznościach szczególnie rażącego naruszenia przez pracownika obowiązków pracowniczych lub obowiązujących przepisów prawa lub zasad współżycia społecznego. Ochrony tej można odmówić wówczas, gdy zachowanie pracownika było wyjątkowo, szczególnie, rażąco sprzeczne z celem i istotą stosunku pracy.

Na podstawie analizy uzasadnienia oraz załączonych do uzasadnienia materiałów  stwierdzamy brak dowodów potwierdzających wyjątkowo naganne i rażące postępowania pełniącego funkcję związkową pracownika. Występuje również brak dowodów potwierdzających, że pracownik sam rażąco i wyjątkowo nagannie łamie obowiązki pracownicze. Formułowane przez Dyrektora oceny, zarzuty i wnioski nie znajdują oparcia w materiale dowodowym,  mogą także wskazywać na czynienie przez Dyrektora UKS Warszawa z prawa użytku, który jest sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem powołanego prawa oraz zasadami współżycia społecznego. Takie działanie może stanowić  nadużycie uprawnień pracodawcy. System prawa zabezpiecza się przed takimi sytuacjami, ustanawiając klauzule generalne społeczno-gospodarczego  przeznaczenia prawa oraz zasady współżycia społecznego. W szczególności sposób, w jaki pracodawca czyni użytek ze swego prawa jest sprzeczny z zasadami współżycia społecznego lub społeczno-gospodarczym przeznaczeniem prawa i może prowadzić do wypaczenia sensu i celu danej regulacji ustanowionych norm o charakterze ochronnym dotyczącym zakazu rozwiązania umowy.

 

Zauważyć także należy, że działania Dyrektora Urzędu Kontroli Skarbowej w Warszawie stoją w sprzeczności z celem, jakim było wprowadzenie zmian w ustawie o kontroli skarbowej, idących w kierunku wzmożonej ochrony inspektorów kontroli skarbowej (zgodnie z uzasadnieniem do nowelizacji ustawy o kontroli skarbowej, nowe zasady określone w art. 42-42c gwarantować miały inspektorom kontroli skarbowej stabilność zatrudnienia i niezależność w wykonywaniu obowiązków służbowych od jakichkolwiek wpływów zewnętrznych oraz zapobieżenie odpływowi doświadczonych i wykwalifikowanych pracowników ze służb kontroli skarbowej).

Analiza wniosku Dyrektora prowadzi do konkluzji, że Dyrektor chce wykorzystać przepisy ustawy o kontroli skarbowej do zwolnienia niewygodnego inspektora bez przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego i dyscyplinarnego, w toku których należałoby udowodnić zarzuty podane w piśmie Dyrektora, a osoba obwiniana miałaby prawo do obrony, wykazania, że zarzuty są nieuzasadnione oraz do uzyskania rozstrzygnięcia w różnych instancjach.

Uzasadnienie wniosku Dyrektora UKS Warszawa UKS1491/D/074/11/12/1/999 nie bierze także pod uwagę faktu, że zarzuty naruszenia obowiązków członka korpusu służby cywilnej dotyczą sfery działalności związkowej prowadzonej przez Tomasza Ludwińskiego – i to prowadzonej w czasie zwolnienia ze świadczenia pracy, z uwagi na pełnione funkcje związkowe. Dotyczy to także działalności prowadzonej przez Tomasza Ludwińskiego w ramach społecznej inspekcji pracy.

Podobnie należy ocenić nieskonkretyzowany – z uwagi na brak szczegółowych danych niezbędnych do oceny – zarzut rzekomego naruszania dyscypliny pracy poprzez korzystanie ze strony skarbowcy.pl w godzinach pracy do załatwiania spraw społecznych i innych pozasłużbo-wych  (związkowych) – stawiany osobie zwolnionej z obowiązku świadczenia pracy z zachowaniem prawa do wynagrodzenia, oddelegowanej do pracy związkowej, jest nie tyle niezrozumiały, co świadczy o prawdziwych intencjach pracodawcy. Nie jest ważna zasadność zarzutu, jego słuszność i prawdziwość, ważne, aby postawić zarzut i odpowiednio go wyeksponować (patrz str. 5 pisma pracodawcy). 

Działalność związkowa to także sfera informacji, a Tomasz Ludwiński, oddelegowany do pracy związkowej miał prawo do korzystania z urządzeń technicznych niezbędnych do wykonywania działalności związkowej w zakładzie pracy oraz miał obowiązek informowania członków i pracowników Urzędu o prowadzonych działaniach (art. 10  ustawy o zw. zaw. i par. 14 ust 1 Statutu NSZZ "Solidarność"). Zauważyć tez należy, że nawet, gdy pracownik nie jest oddelegowany do pracy związkowych w czasie pracy ma możliwości wykonywania czynności o innym charakterze, niż służbowe – na przykład w czasie przerwy śniadaniowej czy podróży służbowej.

 

Działania Dyrektora UKS Warszawa mające na celu doprowadzenie do rozwiązania stosunku pracy z Tomaszem Ludwińskim (a wcześniej doprowadzenie do odwołania go ze stanowiska inspektora kontroli skarbowej) wskazują także na naruszenie Konstytucji RP, a w szczególności art. 2 („Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej”), art. 7 („Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa”), art. 12 („Rzeczpospolita Polska zapewnia wolność tworzenia i działania związków zawodowych”), art. 32 ust. 2 („Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny”), art. 54 ust. 1 („Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji”) i art. 59 ust. 1 („Zapewnia się wolność zrzeszania się w związkach zawodowych”).

Powyższe dotyczy także zarzutu, że poprzez korzystanie z konstytucyjnych praw do informacji publicznej określonych w art. 61 Konstytucji RP, Tomasz Ludwiński doprowadził lub chciał doprowadzić do paraliżu administracji rządowej i urzędu („Obywatel ma prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne. Prawo to obejmuje również uzyskiwanie informacji o działalności organów samorządu gospodarczego i zawodowego, a także innych osób oraz jednostek organizacyjnych w zakresie, w jakim wykonują one zadania władzy publicznej i gospodarują mieniem komunalnym lub majątkiem Skarbu Państwa”).

Dyrektor UKS Warszawa nie wykazał w żadnym miejscu, że doszło do ciężkiego i zawinionego w sposób oczywisty naruszenia podstawowych obowiązków członka korpusu służby cywilnej, chyba, że działalność związkową Dyrektor UKS Warszawa zrównał w ocenie z takimi działaniami, jak pijaństwo w pracy czy nadużycia finansowe. Zarzuty dotyczą bowiem działalności związkowej, do których to działań Tomasz Ludwiński nie tylko miał prawo, ale także był zobowiązany ustawą z dnia 23 maja 1991 roku o związkach zawodowych.  

Dotyczy to także działań w ramach społecznego zakładowego inspektora pracy, a w szczególności kontrolowania przestrzegania przepisów prawa pracy, w tym postanowień regulaminów pracy, w szczególności w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy, uprawnień pracowników związanych z rodzicielstwem, młodocianych i osób niepełnosprawnych, urlopów i czasu pracy, świadczeń z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych.

Działalność powyższa wymagała zbierania danych, których to danych niejednokrotnie odmawiano, czy też przekazywano je dopiero po wielokrotnych monitach lub ostrzeżeniach o możliwości sądowego dochodzenia realizacji praw konstytucyjnych czy ustawowych.

Zarzut szantażu Dyrektora UKS Warszawa nie tylko nie znajduje oparcia w faktach, ale świadczy także o niezrozumieniu roli związków zawodowych, praktyki ich działania oraz zwyczajowo przyjętych metod negocjacyjnych pomiędzy partnerami społecznymi.

Oceniając wskazane przez pracodawcę zarzuty należy postawić pytania:

  1. Czy działalność związkowa (nawet ta wskazana w zarzutach) może nosić znamiona ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków członka korpusu służby cywilnej?
  2. Czy prowadzenie działalności związkowej niezgodnie z prawem zostało potwierdzone przez niezawisły sąd lub inny organ kontrolny ?
  3. Czy jakakolwiek sprawa naruszenia dóbr urzędnika państwowego została skierowana do prokuratury lub sam prokurator wszczął śledztwo w takiej sprawie?

Odpowiedzi na te pytania powinny udzielić niezależne organa kontroli a nie pracodawca oceniając swobodnie i stronniczo działalność przedstawiciela niezależnego związku zawodowego i to przedstawiciela zwolnionego ze świadczenia pracy. Oczywiście prawo do krytyki i oceny ma każdy, ale wyciąganie z własnych ocen wniosków dyscyplinarnych jest, w naszej ocenie, przekroczeniem uprawnień, a co za tym idzie naruszeniem prawa, gdyż polski ustawodawca wprowadził ogólne gwarancje ochrony trwałości stosunku pracy osób wykonujących funkcje związkowe.

W przytoczonej przez Pracodawcę jako argument naruszenia obowiązków pracowniczych urzędnika korpusu służby cywilnej korespondencji, znajdują się opisy prowadzonych działań, fakty i liczby, których ujawnienie w żaden sposób nie może mieć negatywnego wpływu na wizerunek władzy, gdyż to właśnie działania tej władzy i tylko jej działania mogą mieć wpływ na taki właśnie wizerunek.

Twierdzenie, że działania prowadzone przez Związek i jego przedstawiciela godzą w dobro zakładu pracy rozumiane jako interes pracodawcy – stanowi najdobitniej o prawdziwej intencji zamiaru wypowiedzenia, a taką zdaje się być pozbycie się Tomasza Ludwińskiego z zakładu pracy z uwagi na jego działalność społeczną i związkową.

Urząd Państwowy i praca wszystkich urzędników nie powinna być odnoszona do "interesu pracodawcy" tylko do interesu ogółu obywateli RP. Dobro tego zakładu pracy – nie może być rozumiane, jako interes pracodawcy – tylko jako interes obywateli RP, pracowników i pracodawcy, którym jest budżet państwa, czyli obywatele RP.

Właśnie wszystkie przytoczone w załącznikach działania dotyczyły dobrze rozumianego interesu społecznego – właściwa obsługa i państwowego – zminimalizowanie kosztów i dbanie o wydatki budżetowe i zasługują na szczegółową analizę, a nie kolejne działania restrykcyjne – rozwiązanie umowy o pracę. Można powiedzieć, że pracodawca próbuje zastosować się do stwierdzenia zawartego w jednym z pism Przewodniczącego Organizacji Międzyzakładowej, żeby nie stosować dalej zbiorowej odpowiedzialności, tylko kierować represje wyłącznie do niego (które to pismo załączył Pan jako uzasadnienie). Tyle tylko, że Zarząd Organizacji w żaden sposób nie może przystać na takie nieuzasadnione działania Pracodawcy. Twierdzenie, że działalność związkowa „co do zasady powinna być prowadzona w czasie wolnym od pracy" jest sprzeczne z obowiązującym prawem. „Co do zasady” to Związki Zawodowe reprezentują w interesach grupowych wszystkich pracowników, choć składki związkowe opłacają tylko członkowie, a pozostali pracownicy otrzymują wypracowane przez Związki rozwiązania niejako za darmo. Rozumiał to ustawodawca, wprowadzając godziny – proporcjonalnie do uzwiązkowienia – na działalność związkową z zachowaniem prawa do wynagrodzenia.

 

Komisja Międzyzakładowa zauważa także, że współpraca pomiędzy Tomaszem Ludwińskim i kierującymi UKS Warszawa przez ostatnie 10 lat układała się dobrze, a kierowany przez Przewodniczącego T.Ludwińskiego Związek zawsze starał się istniejące konflikty rozwiązywać w drodze kompromisu. Dotyczy to również ostatnich wydarzeń, kiedy, mimo potwierdzenia przez Państwową Inspekcję Pracy naruszenia prawa przez Dyrektora UKS Warszawa, przy zmianie warunków pracy T. Ludwińskiemu w 2011 roku, T. Ludwiński wycofał pozew z sądu pracy w tej sprawie. Jak jednak widać całą sprawę potraktowano, jako przyzwolenie na dalsze wrogie działania, na co Komisja Międzyzakładowa nie może i nie wyraża zgody, dlatego zdecydowała, jak na wstępie.

W rozpatrywanym wniosku nie wskazano żadnych konkretnych przyczyn mających uzasadnić wniosek o wyrażenie zgody na rozwiązanie stosunku pracy w oparciu o zarzut ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych. Brak merytorycznego, popartego rzeczową argumentacją uzasadnienia wniosku Dyrektora nie wiarygodnymi czyni jego twierdzenia o ciężkim naruszeniu obowiązków pracowniczych.

Świadome działanie w związku z zajmowanym stanowiskiem lub pełnioną funkcją Dyrektora Urzędu, polegające na bezpodstawnym formułowaniu nieuzasadnionych wniosków, może wskazywać na wypełnienie przesłanek, o których mowa w art. 35 ustawy z 21 maja 1991 roku o związkach zawodowych, tj. znamion utrudniania działalności związkowej i dyskryminacji pracownika z powodu wykonywania funkcji związkowej. Okoliczności takiego działania mogą być przedmiotem postępowania właściwych organów zgodnie z obowiązującym prawem. Powyższe działania zamiast dialogu mogą narazić dodatkowo na zbędne koszty obciążające budżet państwa.

W ocenie Komisji Międzyzakładowej wniosku Dyrektora nie można oceniać w oderwaniu od całego szeregu ustaleń faktycznych dokonanych wcześniej, które co do istoty swej nie uległy zmianie. Pan Tomasz Ludwiński jest pracownikiem o nienagannej opinii, posiadającym ogromne – ponad dwudziestoletnie doświadczenie na zajmowanym od początku istnienia kontroli skarbowej stanowisku, przez cały ten czas nigdy nie był karany służbowo, dobrą opinię o nim wyrażali poprzedni przełożeni – co potwierdzają także wszystkie dotychczasowe oceny okresowe oraz liczne nagrody pieniężne przyznawane za osiągnięcia zawodowe. Jego dbałość o dobro zakładu pracy jest przy tym wzorcowa, o czym świadczy z pewnością jego działalność społeczna i liczne wnioski mające na celi poprawę działania urzędu i warunków pracy zatrudnionych w nim pracowników

Uzyskał mandat do pełnienia funkcji Przewodniczącego Organizacji Międzyzakładowej oraz Społecznego Zakładowego Inspektora Pracy w wolnych demokratycznych wyborach.

Organizacja Międzyzakładowa po raz kolejny stwierdza, że rozpatrywany wniosek jest działaniem prowadzącym wprost do ostatecznego usunięcia Przewodniczącego z Urzędu Kontroli Skarbowej, z wykorzystaniem wszelkich możliwych środków i wiąże się to również z ponadprzeciętną - w porównaniu do innych ogólnopolskich związków zawodowych działających w aparacie skarbowym – aktywnością w działalności związkowej prowadzonej na szczeblu ogólnokrajowym. Na pozamerytoryczne powody zwolnienia wskazuje również fakt, iż wnosząc o wyrażenie zgody na rozwiązanie umowy o pracę z Przewodniczącym, Dyrektor  nie przedstawił żadnych nowych istotnych okoliczności ani dowodów dla ich poparcia, celem uzasadnienia zamiaru zwolnienia Przewodniczącego z pracy w trybie tak wyjątkowym i szczególnym, a powołał okoliczności znane powszechnie już od dawna i to okoliczności potwierdzające de facto właściwe wykonywanie obowiązków związkowych przez Tomasza Ludwińskiego. Co więcej, jako jeden z powodów zwolnienia wskazuje się aktywność Tomasza Ludwińskiego w Międzybranżowym Komitecie Protestacyjnym Sfery Budżetowej – co również potwierdza stawianą wyżej tezę o wpływie na decyzję Dyrektora aktywności związkowej na szczeblu krajowym.

Wszystko to nakazuje przyjąć, że faktycznie to inne okoliczności mogą uzasadniać zamiar rozwiązania z Tomaszem Ludwińskim stosunku pracy, a cała sprawa ma wymiar utrudniania dialogu społecznego w resorcie finansów.

Zważywszy na powyższe, wobec braku wiarygodnych dowodów i braku innych przesłanek przemawiających za udzieleniem zgody na wypowiedzenie warunków pracy i płacy odnosząc się do złożonego wniosku, Komisja Międzyzakładowa postanowiła nie wyrazić zgody na rozwiązanie stosunku pracy z Tomaszem Ludwińskim. Nie wolno bowiem dopuścić możliwości stosowania przez pracodawcę (Dyrektora Urzędu) swobodnego uznania przy trybie rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia z pracownikiem służby cywilnej z tytułu ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych nawet w tych przypadkach, gdy do takiego naruszenia w istocie by doszło.

 

Komisja Międzyzakładowa podjęła w tym przedmiocie uchwałę 12 lipca 2012 roku.

 

 (na oryginale właściwe podpisy)

 

 

Do wiadomości:

-        Generalny Inspektor Kontroli Skarbowej w Warszawie,

-        Szef Służby Cywilnej,

-        Prezydium Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”,

-        Rada Sekcji Krajowej Pracowników Skarbowych NSZZ „Solidarność”


        Dodane przez: radny | Wyświetleń: 250990  | Drukuj  | Poleć znajomemu




KOMENTARZE (6)

weksel28-08-2012 (21:51)
 Organizacje związkowe powinny działać poza zakładami pracy nie było by wówczas możliwości wyrzucania z pracy za działalność związkową przewodniczących związku i bardziej by się liczono z działaczami związkowymi.
Nasz kraj to państwo bezprawia - widzimy to na każdym kroku pracując w skarbowości. Przepisy są niejednoznaczne i na każdym urzędzie można je interpretować w zależności od widzi mi się. Nie jedna decyzja podjęta w Warszawie różni się od decyzji w Krakowie, Lublinie, Szczecinie podjętej w identycznej sprawie.
Osoby które zwolniły z pracy Pana Ludwińskiego - nie poniosą z tego tytułu żadnych konsekwencji nawet jak zostanie przywrócony do pracy przez Sąd Pracy. W Sądzie Pracy nie można pozwać DYREKTORA - tylko pozywa się FIRMĘ w tym wypadku UKS.
 
trojanin29-08-2012 (17:00)
 a kto by ich finansował
i w jaki sposób znaliby problemy danej branży
to nie problem w działaniu organizacji w ramach zakłądów pracy tylko w przestrzeganiu prawa
 
weksel29-08-2012 (22:49)
 Zewnętrzne organizacje związkowe finansowane byłyby ze składek związkowych oraz działalności jaką by prowadziły. Związki zawodowe na zachodzie są np. właścicielami budynków, biur pod wynajem i mają pieniądze z wynajmu.
Przewodniczący związku w firmie będący na etacie firmy to pomyłka - nie jest niezależny, można się go pozbyć, nawet bezprawnie. Odwołania w sądzie będą trwały minimum 4 lata. Najpierw pierwsza instancja, potem sąd apelacyjny i sąd najwyższy. Sam to przeszedłem i współczuję każdemu przewodniczącemu. Każda krytyka dyrekcji w imieniu pozostałych pracowników kończy się wywaleniem przewodniczącego. To przewodniczący zostaje bez środków do życia i nawet jak zostanie po 4 latach przywrócony do pracy - to już nie chce pracować w tej firmie i z tymi ludźmi dla których nadstawiał karku.
Na branży zewnętrzne organizacje związkowe będą się znać - bo przecież do nich będą należeć ludzie z branży, władze związku to będą ludzie, którzy wcześniej pracowali w branzy. Kuzyn za zachodnią granicą dzięki przynależności do branżowego związku (poza zakładem pracy) wygrał swoją sprawę wobec pracodawcy. Związki pracodawcę ustawiły. W naszym kraju - kuzyn i wszyscy którzy by go popierali wylecieliby z roboty.
 
harakiri30-08-2012 (07:38)
 Weksel... ale u nich to murzynów biją! Pamiętaj, że stopień rozwoju naszego i krajów zachodnich jest odmienny. Podobnie poziom "bogactwa". Teoria piękna - wykonanie nierealne.
 
weksel30-08-2012 (23:38)
 Kiedy podejmowałem pracę w "skarbówce" poinformowano mnie, że wprawdzie pensja niska ale gwarantowana stabilność zatrudnienia. Jak to się ma do zwolnienia niewygodnego przewodniczącego związku zawodowego?
 
gaagaaz31-08-2012 (09:35)
 @weksel

NO to napisz, że cię "to obraża i poniża", może kogoś za to odwołają
 

Dodaj komentarz

Tylko zalogowani użytkowicy mogą dodawać komentarze.

KRAJOWA SEKCJA PRACOWNIKÓW SKARBOWYCH NSZZ „Solidarność
26-600 Radom ul.Traugutta 52

DANE KONTAKTOWE